P.T. P.T.
286
BLOG

Trochę informacji, odrobina komentarza, duży szok...

P.T. P.T. Polityka Obserwuj notkę 3

Tym razem nie wierszem, część III

 

Trochę faktów, ujętych zwięźle. Z krótką bardzo analizą.  Faktów zaczerpniętych z dzisiejszych informacji przedstawianych na portalach internetowych:

Na początek wywiad przeprowadzony z synem Osamy bin Laden’a, zamieszczony na portalu Onet.pl. Podczas rozmowy możemy przeczytać, że Omar Osama bin Laden jest nie tylko przeciwnikiem terroryzmu i ogólnie to nic nie wie, na temat swojego ojca, działalności Al - Kaidy i w ogóle nic, a nic. Możemy również zauważyć jedno zdanie:

„- Czy to znaczy, że w takich przypadkach użycie siły przez Al-Kaidę jest uzasadnione?

- W sprawie Al-Kaidy nie chcę się wypowiadać. Nie wiem, co się teraz dzieje z członkami tej organizacji,  wygląda na to, że przebywają w wielu różnych krajach i przygotowują się do rozmaitych akcji. Ci ludzie mają zróżnicowane poglądy: są wśród nich osoby miłe, podłe, religijne, rozsądne, terroryści... Wszyscy opuszczają swoje rodziny i korzystają z gościnności mojego ojca. I już z nim zostają.”

           No co by nie mówić, dla mnie to brzmi, jak groźba. Wypowiedziana przez człowieka, który powtórzmy to jeszcze raz, nie ma bladego pojęcia o jakiejkolwiek działalności terrorystycznej, czy to jego ojca, czy w ogóle jakiejkolwiek.

 

           Na portalu Interia.pl zamieszczono artykuł (o ile tak można to nazwać) o bardzo subtelnym i powściągliwym tytule: „Niemcy – nasi nowi przyjaciele”. Z początku mocno się zdziwiłem, gdyż tam raczej nie ukazują się ironiczne teksty. Do tego to zdjęcie, na którym Radosław Sikorski, ze swym angielskim uśmiechem na twarzy, ściska rękę, równie uśmiechniętego, jednak po niemiecku, Guido Westerwella.

I zdanie wyrwane z tekstu, oddające całokształt tej twórczej pracy:

„Jak pisze gazeta, za rządów premiera Donalda Tuska doszło do wyraźnej poprawy dwustronnych stosunków. Kilka lat temu nikt by nie przypuszczał, że Polska i Niemcy mogą mieć zbliżone poglądy na Białoruś, Rosję i Ukrainę. Dla ministra Radosława Sikorskiego żaden polityk zachodni nie jest bliższy niż Guido Westerwelle”

           Może Pana Sikorskiego łączą jakieś prywatne więzy z Panem Westerwelle. Jednak już zdanie, że Polska i Niemcy mają podobne poglądy na tematy, choćby Rosjan, jest mocno zaskakujące. Akurat w tym momencie, raczej bym się pokusił o to, żeby napisać, że to Niemcy i Rosjanie mają podobne poglądy na temat Polaków. No chyba że autor miał na myśli to, że Rosja jest dla obu Państw bardzo ważna. Niemcy dzięki nim zarabiają. A Polska, dzięki nim egzystuje…

           Skoczmy na chwilę na wp.pl. Tam piękny (znów mam problem z nazewnictwem) artykuł zatytułowany „Kaczyński przekroczył granicę przyzwoitości”. Co możemy w nim przeczytać? No naturalnie standardowo, wszystko co złe o Prezesie. I tak na przykład:

„Kaczyński bowiem mobilizuje swoich, zagrzewa ich do boju, przekraczając przy tym wszelkie granice, nie tylko przyzwoitości, ale i prawa. Narzucony przez niego i jego ludzi język debaty, sposób traktowania ludzi, ten cały "przemysł nienawiści" w stosunku do najwyższych władz państwa, pozostawi, jak sądzę, trwały ślad w polskiej polityce”.

           Przemysł nienawiści w stosunku do najwyższych władz Państwa? I to oczywiście wymysł Kaczyńskiego. Cóż. Jaka pamięć jest krótka. Już zapomnieliśmy, jaki stosunek miała opozycja i wielu politykierów w stosunku do najwyższego urzędu w Państwie, kiedy był on sprawowany przez Śp. Lecha Kaczyńskiego Panie Dębski? Najwyraźniej…

 

           Pod każdym z tych artykułów można przeczytać setki komentarzy. O ich poziomie nie będę nawet próbował się rozpisywać. Bo po prostu szkoda słów…

           Taki ukłon w stronę niezależnego, obiektywnego i skrupulatnego dziennikarstwa… (i znowu problem z nazewnictwem…).

 

 

P.T.
O mnie P.T.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka