Jestem u rodziny, wczoraj wieczorem oglądałem sobie ze szwagrem mecz QPR-Tottenham, G. Bale strzelił na 0-1 i za chwilę zostaliśmy spacyfikowani-zaczął się taniec z gwiazdami, panie siadły przed telewizorem.
Zasadniczo niczego co z tvn nie oglądam, ale tym razem zerknąłem jak "gwiazdy" tańczą i widzę jakiegoś mężczyznę z Mongolii- Mongoła, biedak ten został tak przebrany, że wyglądał jak sutener z amerykańskichfilmów o Wietnamie.
Jakoś zatańczył, ale najlepsze było to co powiedział po tańcu, mówił tak-"słuszałem, że macie niedługo jakieś święta, nie wiem co to jest, ale życzę wam wesołych świąt..."
Zerwał się rechot i wesołe brawka, że tak w sedno trafił chyba...
A ja tylko sobie pomyślałem, jak kurwa nisko upadliśmy, jakiś pajac w błyszczącym kubraku, życzy nam wesołych świąt-Wszystkich Świętych...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)