"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii." (Steven Weinberg, astrofizyk)
Przypuśćmy, ze jesteś wierzącym chrześcijaninem. Żyłeś cale życie według przykazań i starałeś się być dobrym człowiekiem. A teraz wyobraźmy sobie następujący scenariusz:
Pewnego dnia pojawi się przed tobą Jezus i proponuje:
Ponieważ żyłeś wzorcowo i po chrześcijańsku, powierzę tobie ważną misje: idź i wygłaszaj Ewangelie na ulice, tak ze wszyscy ludzie o tym usłyszą.
Potem znika Jezus. Jak postępujesz?
I teraz ten sam scenariusz jeszcze raz, tylko tym razem Jezus powie:
Ponieważ żyłeś wzorcowo i po chrześcijańsku, powierzę tobie ważną misje: idź i zabij swojego pierworodnego syna.
Potem znika Jezus. Jak tym razem postępujesz?
Z pewnością mamy teraz dylemat (Eutyfrona).
Czy coś jest dobre, ponieważ Bóg uważa to za dobre? Jeśli się tym zgadzamy, wtedy to opinia o dobrym i złem zależy od samowoli Boga. Jeśli Bóg przypadkowo uważa miłość bliźniego za coś złego, a tortury za coś dobrego, czy wtedy pokochanie bliźniego to złe, a dobrze jest kogoś torturować?
Mozna teraz twierdzić, ze to niemożliwe. Bóg z pewnością nigdy nie uważałby miłości bliźniego za blednie, a tortury za prawidłowo, ponieważ jest on dobrym Bogiem. Ale już mamy błędne kolo: Bóg jest dobry, ponieważ uważa on miłość bliźniego za coś dobrego; a miłość bliźniego jest dobra, ponieważ Bóg uważa ją za dobrą.
Można się odwoływać do władzy Boga. Ale czy mieć władzę oznacza, ze ma rację? Nie. A na władze nie można budować moralnego uzasadnienia. Działanie moralne zakłada pewną autonomię. Jesli ktoś zadziałał pod przymusem, to nie działa moralnie. Nie mógł inaczej działać.
Wiec trzeba uzasadnić, ze miłość bliźniego jest dobra, ponieważ jest dobra dla człowieka. I już uzasadnienie moralnosci jest całkowicie odłączona od Boga. Mozna wiec znaleźć etyczne uzasadnienia moralnosci bez powołania się na Boga. I jeszcze więcej: przerabiamy nasze wlasne kryteria na te, według których oceniamy działanie Boga - Bóg jest dobry, ponieważ uważa to za dobre, co tez bez niego i tak uważamy za prawidłowe.
Z tego wynika, ze rozsądna moralność zawsze jest kształtowana według kryteriów ludzkich - albo krotko: rozsądna moralność jest ateistyczna. Religijna moralność rozwijała się z racjonalizacji ludzkich zachowań.
(Podziękowania dla V.D. i Free Your Mind za pomysły)



Komentarze
Pokaż komentarze (54)