...zrobiłem z głową, z sercem i z przekonaniem."
Słowa te napisał Harro Schulze-Boysen 22-ego grudnia w 1942 roku w liście pożegnalnym. W tym samym dniu został powieszony za 'przygotowanie zdrady stanu'.
Schulze-Boysen był członkiem luźnej niemieckiej grupy prywatnych osób, którzy z własnej woli walczyli przeciwko Hitlera. Przez długi czas byli wyklęci jako komunistycznych kadrów. Ale teraz amerykańska autorka rysuje całkiem odmienny obraz. Jej książka okazała się teraz w maju Die Rote Kapelle: Die Geschichte der legendären Widerstandsgruppe (Czerwona kapela: Historia legendarnej grupy oporu).
Grupa składająca się z przeciwników reżymu rozdawała ulotki, naklejała krytyczne hasła na ścianach domów Berlina i pomagała prześladowanym. W 17-ego lipca 1941 roku grupa ostrzegała poprzez pracowników ambasady ZSRR przed napadem III Rzeszy.
Kiedy Harro Schulze-Boysen, oficer w Reichluftfahrtministerium, dowiedział o zagrażającym wkroczeniem Niemców, postanowił ostrzegać Związek Radziecki. Niestety bezskutecznie: Stalin miał ich za dezinformatorów i trockistów.
Latem roku 1942 grupa została zdemaskowana. Jeden komunikat radiowy został deszyfrowany przez Gestapo. Schulze-Boysen i ponad 100 osób zostali aresztowani.
W imieniu Rzeszy dokonuje się najstraszniejsze okrucieństwa i tortury na cywilnych osób i więźniów. Jeszcze nigdy w historii nikt nie został tak znienawidzony jak Adolf Hitler. Nienawiść torturowanej ludzkości obciąża niemiecki naród (z ulotki 'Agis' z roku 1942, autor: H. Schulze-Boysen).





Komentarze
Pokaż komentarze (20)