odwrocony odwrocony
61
BLOG

Blogi są fajne, A Kaczmarek nie

odwrocony odwrocony Polityka Obserwuj notkę 4
Czy to powód założenia przeze mnie bloga? Odbiło mi na starość? Za dużo wolnego czasu? Przecież codziennie nie wiem w co ręce włożyć i jeszcze zachciało mi się pisać coś, czego pewnie pies z kulawą noga nie przeczyta (jasne, że nie przeczyta, przecież psy nie umieją czytać)... a niech tam... decyzja zapadła dziś około południa, kiedy wracałem do domu samochodem i jedyną słuchaczką moich żółci wylewanych z powodu wczorajszej konferencji prasowej była moja Bogu ducha winna, ukochana żona.
Jako wzorowy mąż (a przynajmniej pretendujący do tego miana) nie będę jej więcej dręczył polityką (chyba, że zupa będzie za słona). Intrernet zniesie dużo więcej... i chyba mniej mi na nim zależy niż na własnej żonie, mimo, ze wlasciwie z niego żyję. Od dziś, będę potulny jak baranek, a wszystkie żale będę wylewał tutaj. W ten sposób Salon 24 będzie miał mały wkład w politykę prorodzinną.
Moja żółć wylała się wczoraj, chociaż zbierała się już od dłuższego czasu. Dymisja Kaczmarka była dla mnie szokiem, który dopadł mnie w czasie wakacji. Moja diagnoza: Młode wilczki pogryzły się o schedę po Jarosławie Kaczyńskim. Coraz trudniej było mi znaleźć w tym szaleństwie choć śladowe ilości czegoś, co może sugerować, że jest w nim metoda. Coraz częściej myślałem, że po raz kolejny dałem się wy... (postanowiłem nie używac wulgaryzmów na moim blogu). Kredyt zaufania, jaki miał PiS po wyborach (tak, głosowałem na nich i na Lecha Kaczyńskiego), zdecydowanie się wyczerpał. Po zatrzymaniach "trzech przyjaciół z boiska" nie miałem wątpliwości. Przypadki zdarzają się w Toto Lotku, ale nie w polityce. Zbieżność zatrzymań z mającym nastąpić nastepnego dnia przesłuchaniami K. Kornatowskiego były dla mnie tak prawdopodobne, jak to, że A. Lepper przeczyta "Ulissesa" ze zrozumieniem lub R. Giertych zostanie Ministrem Oświaty... Ups...
W trakcie konferencji prokuratury powtarzałem słowa, których nie powtórzę z powodów, o których pisałęm kilka zdań wcześniej. Byłem w szoku podobnym do tego, który czułem po zobaczeniu A. Lipińskiego "flirtującego" z R. Beger. O ile wczesniej CBA rzeczywiście stwarzała wrażenie organizacji kilku chłopaczków, którzy nie byli zdolni do niczego więcej, anizeli nadania kryptoniu "Mengele" sprawie doktora G., o tyle wczoraj, jeżeli rzeczywiscie to oni zebrali wszystkie materiały dla prokuratury, można było śmiało powiedzieć Chapeau Bas. Jeżeli od logowania w BTS-ach dochodzi się do zebrania takiego materiału dowodowego, to nie jest to robota partaczy.
Ale jak wspominałem wcześniej, żółć wylała się dopiero dzis rano. Wyszedłem rano po gazetę ("Dziennik") i rzuciłem okiem na tytuł w "Gazecie Wyborczej". Ciśnienie skoczyło mi co najmniej o 30 mmHg. "Show z poszlakami"... Jak tak dalej pójdzie, to mój choleryczny charakter zaprowadzi mnie albo do kryminału, albo na cmentarz. Wiem, sam tytuł to nie artykuł, ale do przeczytania czegokolwiek z GW można mnie zmusić tylko przystawiając mojej żonie do skroni pistolet, albo grożąc pozbawieniem jej życia w jakikolwiek inny sposób (tak, zdaję sobie sprawę, że to choroba i można to leczyć). Prezentowanie wczorajszej konferencji w taki sposób jest większym nadużyciem, niż powiedzenie o D. Hojarskiej, że to "babka z klasą". Ale cóż można napisać po opisaniu "Pełzającego zamachu stanu"... O ile mogę jeszcze zrozumieć polityków opozycji (cóż, taki wredny zawód, że przyznanie racji przeciwnikowi politycznemu = polityczna emerytura), o tyle dziennikarze zamiast skupić się na meritum (jakoś nikogo nie zdziwiło, że w czasie rozmowy Marzec - Kornatowski ten drugi miał problemy z "załapaniem", o kim mowa... tak, jakby był logistykiem w firmie transportowej i zastanawiał się, do którego klienta trzeba wysłać ciężarówki. Wyglądało to tak, jakby panowie prowadzili razem usługi dla ludności "KorMar. Przecieki. Alibi. Szybko, tanio, dyskretnie" i "w związku zdynamicznym rozwojem firmy" zaczynali się już gubić w klientach), całą uwagę skupiają na tym, czy to czasem nie Lech Kaczyński dokonał przecieku. Po prostu ręce opadają. A skoro oni mogą swobodnie operować hiperbolami o Securiitate, Stasi i SB. pozwolę sobie na podobną...
Panowie, Goebbels przy was to redaktor gazetki szkolnej.

odwrocony
O mnie odwrocony

były wyznawca A. Michnika, dziś, jeśli wierzyć statystykom, sfrustrowany mieszkaniec małego miasteczka, nieudacznik. Wykształcenie: podstawowe

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka