Szukam nauczyciela i mistrza
niech przywróci mi wzrok słuch i mowę
niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia
niech oddzieli światło od ciemności
[...]
Tadeusz Różewicz, Ocalony
*
Kiedy Tadeusz Różewicz pisał słowa, które przez cały dzisiejszy dzień brzmią w mojej głowie, jego doświadczeniem były traumatyczne przeżycia. Nie lubię wszystkich "Rocky 721", czy "Akademia Policyjna 48", ale "Ocalony II" nigdy nie był tak potrzebny jak dzisiaj. Potrafię wiele znieść, jestem wyrozumiały i staram się do zachowywać dystans do bieżących spraw, ale coraz mniej rozumiem, coraz trudniej się godzę, coraz trudniej zachowuję dystans...Najpierw usłyszałem, że w szale kampanii wyborczej liderzy PO uznali, że winnym ofiar na polskich drogach jest Jerzy Polaczek. Nie są winni kierowcy z wyobrażnią trójnogu szewskiego, którzy podwójną linię ciągłą traktują jak pomocniczy szlaczek na jedni, który ma im pomóc w utrzymaniu linii prostej, kiedy będą wracać do domów po chlaniu z kumplami... którzy uważają, że ograniczenie szybkości, to zamach na ich wolnośc osobistą... którym się wydaje, że wypadki drogowe to tylko statystyki, a jak wiadomo, statystyki dotyczą wszystkich, tylko nie nas. Wszyscy ci kierowcy dostali dzisiaj prezent od przywódców PO. Dowiedzieli się, że to nie ich wina. Dowiedzieli się, że wszystkiemu winien jest min. Polaczek, a kiedy (chociaż może bardziej odpowiednie będzie zdanie warunkowe zaczynające się od "jeśli") wygra Platforma Obywatelska, nasze drogi będą płaskie i szerokie jak pasy startowe i będzie można po nich jeżdzić po wypiciu litra spirytusu, bez najmniejszego zagrożenia wypadkiem...
Drugim złotoustym dzisiejszego dnia był premier Jarosław Kaczyński. Rozumiem, że elektorat, do którego kierowana jest duża część przekazu premiera ma problemy z przeczytaniem ze zrozumieniem notki prasowej, a głos każego obywatela wart jest tyle samo, ale są pewne granice przyzwoitości, po przekroczeniu których człowiek powinien wrócić do domu i spojrzec w lustro... tak dla chwili zastanowienia, czy tam w lustrze to jeszcze on... To są sytuacje, w których zasłonięcie się przejęzyczeniem, czy semantycznym nadużyciem to trochę za mało. Mówienie o 13 XII 1981 w kontekście wygranych przez PO i LiD, to wypowiedź z tej samej półki, co wypowiedzi posła Grasia o Securitate i SB, czy D. Tuska, radzącego Polakom trzymać się za portfele, ze względu na wygraną PiS. Tym samym pan premier wpisał się po raz kolejny w fałszowanie obrazu historycznego i rozmydlanie pojęć.
Ciekawe, kto był pierwszy jajko, czy kura? Czy to politycy wychowali społeczeństwo w taki sposób, że w tej chwili jest już tak ogłupiałe, że trzeba mówić do nich hiperbolami? A może to społeczeństwo jest takie, że inaczej nie rozumie? A może po prostu mamy taką tendencję do hiperbolizowania we krwi? To by wiele tłumaczyło...
*
OBWE chce przysłać swoich obserwatorów do Polski na wybory. Popieram. Bez ironii. Co więcej, uważam, że powinno się ich wpuścić i ugościć z honorami. Jeżdżenie po krajach, w których demokracja jest zagrożona, jest jak najbardziej pozytywnym działaniem tej organizacji. To nie ich wina, że ich przyjaciele w osobach oberautorytetów, których nazwisk nie wspomnę, łgają jak... panie Marszałku, zapomiałem... Uważam, że wysłannicy z OBWE zachowują się tak, jak zachowałby się każdy porządny człowiek, gdyby przyszło do niego dziecko z płaczem, że tatuś maltretuje mamusię. Pozwólmy im przyjechać i zobaczyć, że tatuś z mamusią po prostu rozmawiają na różne tematy... jaki kupić samochód, bo mamusia woli ładniejszy, a tatuś z lepszym silnikiem... jak urządzić mieszkanie, bo tatuś woli w dużym pokoju zrobić gabinet, a mamusia widziałaby tam pokój gościnny...Niech przyjadą i zobaczą, że w Polsce zagrożenie demokracji, to znaczy "przegraliśmy wybory", że "system totalitarny" znaczy "silny przywódca", a "protest głodowy" znaczy "nie zjeść kolacji"... Jak przyjadą i zobaczą, że przez swoich przyjaciół z salonu wyszli na frajerów, zastanowią się i kiedy następnym razem przeczytają "pełzający zamach stanu" odczytają to prawidłowo: "Nakład GW spada".
*
Mam trzydzieści cztery latawierzę
że kiedyś Polska bedzie normalnym krajem




Komentarze
Pokaż komentarze (2)