Ojciec 1500+
Ojcowie, nie drażnijcie dzieci, ale wychowujcie je stosując dyscyplinę i nauczając je tego, co się podoba Panu. Ef 6.4
14 obserwujących
40 notek
97k odsłon
  5809   8

"Der Sturmer" i "Sok z buraka" - już nie będziesz mógł powiedzieć "nie wiedziałem"

16 października 1946 w wykonano karę śmierci przez powieszenie na Juliuszu Steicherze skazanym przez Trybunał w Norymberdze za zbrodnie przeciw ludzkości.* 

30 marca 2021 na antenie TVP Info poseł PO Piotr Borys wygłosił pochwałę portalu "Sok z buraka"**

Co ma wspólnego pochwała jakiegoś "satyrycznego - nie satyrycznego" portalu pokazującego "prawdę o pisowcach" z wyrokiem śmierci na nazistowskim zbrodniarzu? To, że ów zbrodniarz ani jednej osoby bezpośrednio nie zabił, nie wydał rozkazu zabicia, nie tworzył infrastruktury służącej zabijaniu (np.: niemieckich obozów zagłady) ani nie zawiadywał tą infrastrukturą. Julius Streicher został skazany "tylko" za prowadzenie pisma "Der Sturmer" pokazującego rzekomo "prawdę o Żydach".

Bardzo często kryterium identyfikacji tożsamości jakiejś grupy są nie tylko pozytywne wartości i postawy, ale sprzeciw wobec zachowań innej grupy, które utożsamia się z anty-postawami i anty-wartościami. Dlatego krytyka przeciwnego środowiska jest częstym elementem propagandowym różnych ugrupowań (nie tyko politycznych). Gdzie jest granica za którą kończy się krytyka i zaczyna nagonka? Gdzie tę granicę przekroczył "Der Sturmer" i czy w Polsce ta granica została gdzieś przekroczona? Postanowiłem (wykorzystując przymusowy dzień urlopu - ech te korporacje) zrobić mini prywatne śledztwo: co tak złego było w piśmie "Der Sturmer" by za jego prowadzenie skazać kogoś na śmierć i czym się różniło od "Skou z buraka" i innych kontrowersyjnych projektów powiązanych z "demokratyczną" opozycją, by można je było było chwalić lub choćby usprawiedliwiać.

Dość mocno odbiłem się od ściany braku danych porównawczych, bo trudno dziś znaleźć wyczerpujące materiały na temat tego co znajdowało się w tym piśmie. Wzmianek o nim w Internecie jest bardzo mało a większość z nich ma charakter encyklopedyczny, nie wykraczający ponad to, co mozna przeczytać w Wikipedii. Zarzuty są enigmatyczne i brak w nich konkretów. Jak na przykład zinterpretować słowa "Streicher, oskarżony o popełnienie przestępstw objętych rozdziałem pierwszym i czwartym aktu oskarżenia, do 1940 roku gaulaiter Frankonii i wydawca antysemickiego tygodnika "Der Stürmer", był znany jako gorliwy prześladowca Żydów. Konkluzja: Winny przestępstw określonych w rozdziale czwartym aktu oskarżenia; uniewinniony z zarzutów określanych rozdziałem pierwszym tegoż aktu."  przytoczone bez podania źródła, aby można było sprawdzić co było w pierwszym i czwartym akcie oskarżenia? Jednak kilikając w poszczególne linki udało mi się zebrać kilka konkretnych zarzutów stawianych treściom prezentowanym w "Der Sturmer". Oto one (w kolejności od najczęście pojawiających się):

1. Karykatury Żydów przedstawianych jako oszpecone postacie z wyostrzonymi rysami twarzy i posiadające zniekształcone ciała***. Ten zarzut pojawia się zdecydowanie najczęściej, co sugeruje, że pismo mogło mieć charakter satyryczny. Oczywiście nie mogło to wyglądać tak jak na współczesnym "Soku z buraka", ponieważ w latach 30-stych nie było nawet fotografii kolorowej ani tym bardziej fotografii cyfrowej, nie mówiąc już o komputerowych technikach przetwarzania obrazu. Dlatego nazistom musiały wystarczyć obrazki rysowników takich jak  Philip Rupprecht tworzący pod pseudonimem Fips. Więc czy karykatury były powodem wyroku śmierci, skoro dziś to samo jest tworzone na skalę masową z użyciem nowocześniejszych technik? 

2. Karykatury czesto miały kontekst seksualny, wręcz pornograficzny. Artykuły podkreślają, że "od późnych lat dwudziestych wulgarny styl propagandy Juliusa Streichera stawał się coraz bardziej przyczyną wstydu dla partii nazistowskiej. W 1936 r. Sprzedaż Der Stürmer została ograniczona w Berlinie podczas igrzysk olimpijskich w celu zachowania międzynarodowej reputacji i prestiżu nazistowskiego reżimu. Minister propagandy Joseph Goebbels próbował całkowicie zakazać gazety w 1938 roku, Hermann Göring zakazał Der Stürmer we wszystkich swoich działach, a Baldur von Schirach zabronił członkom Hitlerjugend czytania jej w schroniskach sponsorowanych przez Hitlerjugend i innych placówkach edukacyjnych przez „Reichsbefehl” („Dowództwo Rzeszy”)." (źródło: https://pl.qaz.wiki/wiki/Der_St%C3%BCrmer ). Ale gdyby za pornograficzne karykatury to skazywano ludzi na śmierć, to współczesny rysownik - satyryk Andrzej Mleczko (autor satyrycznej serii "Porno dla ubogich") musiałby juz zawisnąć na szubienicy przynajmniej kilkanaście razy. 

3. Przedstawianie w tychże karykaturach jak i umieszczonych w czasopiśmie tekstach Żyda jako bezwzględnego kapitalisty bogacącego się w momencie, gdy inni cierpią biedę. Było to perfidne granie na negatywnych emocjach ludzi zmęczonych skutkami kryzysu finansowego. Ale jak to wygląda dziś? Memy o tym ile zarobił jakiś "pisowiec" stanowią prawie 50% zawartości "Soku z buraka", a nawet wspomniany poseł Borys wielokrotnie chwalił te memy jako "jedyne źródło prawdy o tym jak żyje obecna władza". Więc jeśli za to skazano Streichera, to i Kozak - Zagozda nie powinien zawisnąć, a Borys być skazany za współudział.  

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura