polskaiswiat polskaiswiat
347
BLOG

Nekrofilia Wałęsy

polskaiswiat polskaiswiat Rozmaitości Obserwuj notkę 5

NaszaPolska.pl

 



Nie wiadomo czy to zaszłości i współpraca Wałęsy z SB, czy wódka wypita w Magdalence z krwawym generałem Kiszczakiem, a pomoże paniczny strach przed lustracją za rządów Jana Olszewskiego i "gangsterski chwyt" pt. "nocna zmiana" doprowadziły elektryka-prezydenta do skraju wyczerpania emocjonalnego, jednak pewne jest, że zachowuje się on jak opętany przez nienawiść mały, karłowaty człowiek. Po śmierci Anny Walentynowicz w katastrofie smoleńskiej zaślepiony pychą wydukał jedynie, że już jej przebaczył, bo jacyś ludzie ją po prostu na niego napuścili. Obecnie przeszedł jednak samego siebie. W programie „Fakty po Faktach” w TVN 24 oświadczył, że "Kaczyński Lech był daleko, daleko i i jeszcze dalej i tylko z grzeczności, jako kolegę dołączyłem go do prawa pracy, bo on się w tym specjalizował i o związkach mówił. Nie liczył się w ogóle politycznie, a Jarosław Kaczyński w ogóle nie był w „Solidarności”." I mniejsza o oczywiste kłamstwa Lecha przez oficerów prowadzących zwanego "Bolkiem". Nawet „Encyklopedia Solidarności” potwierdza i opisuje działalność w "S" Jarosława Kaczyńskiego. Dalsza wypowiedź odsłoniła już pełne, siermiężne, obślizgłe oblicze byłego prezydenta. Pod koniec programu Wałęsa stwierdził, że jedynym osiągnięciem Lecha Kaczyńskiego było to... że zginął. - Na pewno zginął i to jest osiągnięcie, że zginął. Natomiast innych osiągnięć nie widzę i nie widziałem. Przykro mi o tym mówić, ale taka jest prawda, a jak jeszcze się sprawy wszystkie wyjaśniają, jak się znajdzie jeszcze telefon z nagraniem tamtej rozmowy, w tych ostatnich momentach, to nie chciałbym być w skórze Jarosława Kaczyńskiego - oświadczył znany na całym świecie elektryk.

To jest właśnie prawdziwa nekrofilia o której mówił Bartoszewski. Wałęsa zgwałcił bowiem nie tylko pamięć o Prezydencie Polski, ale zbezczeszcził sacrum śmierci człowieka, pamięć rodziny i bliskich, a przy okazji dokonał przy tym zapewne jakiegoś wewnętrznego onanizmu, ponieważ nienawiść kipiąca z ex prezydenta i ex TW bezpieki o kryptonimie "Bolek" zdaje się go pobudzać, podniecać, napędzać, podobnie jak Palikota, z którym gra zresztą do jednej bramki. I chyba najwyższy czas, żeby Wałęsa wrócił w okolice pałacu prezydenckiego z całą kohortą "PO-wiaków" i stanął tam pod krzyżem z puszek po piwie "Lech" jaki skonstruowała zdaniem redaktorów michnikowszczyzny "polska laicka i świecka". Tam jego miejsce, człowieka który nosił Matkę Bożą Częstochowską w klapie, w którego wierzyły tysiące porządnych Polaków...

Robert Wit Wyrostkiewicz



Chcielibyśmy pokazać, jak bardzo kastowy charakter ma dzisiejsza Polska, jak wielu ludzi „trzymających władzę”, i to nie tylko w polityce, ale również i w mediach (a to media są dziś „pierwszą władzą, to ludzie wywodzący się ze starych skompromitowanych kręgów komunistycznych, często najgorszego stalinowskiego chowu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Rozmaitości