polskaiswiat polskaiswiat
657
BLOG

Z pamiętnika Donalda "Cudotwórcy"

polskaiswiat polskaiswiat Rozmaitości Obserwuj notkę 2

http://www.tuskwatch.pl/wp-content/fgallery/platforma-oszustow/sprawimy.jpg

 


Czwartek, 30.09.2010 r.


Dzwonił Władimir z Moskwy. Stwierdził, że od czasu katastrofy pod Smoleńskiem minęło już tyle czasu, iż rzeczywiście możemy tam wysłać archeologów. Bardzo spodobało mu się, jak przekomarzałem się z dziennikarzami i mówiłem, że nie dam się namówić na to, żeby z powodu śledztwa wypowiadać Rosji wojnę. A co robić, jeśli media dalej będą dopytywały, kto może być winny śmierci prezydenta. Władimir radził, żeby wtedy któryś z naszych chłopaków ogłosił, że winien jest... brat byłego prezydenta, bo namawiał go do prezydentury! Gdyby prezydentem nie był, to by sobie dalej spokojnie żył... Tylko kto to powie? Nie mamy już do dyspozycji Janusza z Lublina! Może Stefan...?

Piątek, 1.10.2010 r.


Chłopaki od pijaru przynieśli nowe wyniki sondaży. Znowu mamy 50 proc. poparcia! Ludzie popierają nas, bo widzą, że chociaż cudu w gospodarce na razie nie ma, to jednak ciepła woda w kranie ciągle jest! Niepotrzebnie tylko wszyscy ostatnio tyle mówią o naszych długach. O partii Janusza też robi się zbyt głośno. A wybory coraz bliżej. Nasza Platforma potrzebuje teraz jakiegoś medialnego impulsu, jakiegoś dopalacza... Właśnie! Dopalacze! Przed wyborami pewnie nie zdążymy już zrobić z Polski "zielonej wyspy" ani zbudować dróg i autostrad, ale możemy ludziom pokazać, jak świetnie radzimy sobie z dopalaczami! Zaraz zwołuję nocną naradę w tej sprawie...

Sobota, 2.10.2010 r.


Temat tych dopalaczy spadł nam jak gwiazdka z nieba! Zamiast gimnastykować się w sprawie budżetu, wszyscy mamy teraz opowiadać dziennikarzom o naszej niezłomnej walce z handlarzami dopalaczami. Możemy w kółko opowiadać o tym, że będziemy działali na granicy prawa, będziemy punkt po punkcie kontrolowali wszystkie sklepy i kioski, dusili ich właścicieli, a przynajmniej nie damy już więcej tym ludziom oddechu... i dzięki temu kolejny łatwy, propagandowy sukces mamy w kieszeni! W razie potrzeby możemy jeszcze dolać oliwy do medialnego ognia. Ewa z Ministerstwa Zdrowia mogłaby np. ogłosić, że z największą starannością, do głębokości jednego metra, osobiście przekopała ziemię na każdej działce, przed każdym sklepem handlującym dopalaczami.

Niedziela, 3.10.2010 r.


Dzwoniła Angela. Pytała, czy nasi dziennikarze nie dopytują, dlaczego tak często ze sobą rozmawiamy. Powiedziałem jej, że na wypadek takich pytań zawsze mam przy sobie kartkę z odpowiedziami przygotowanymi przez chłopaków od PR. Że lubimy się i jesteśmy na "ty", ale nie jest to przyjaźń, nie chodzimy w tajemnicy na kolację, z całą pewnością relacje między nami są lepsze niż przeciętne, nie można jednak wyobrażać sobie, że w związku z tym jest łatwiej coś załatwić dla Polski... Okazało się, iż Angela też ma przygotowaną podobną odpowiedź! Przez naszą znajomość jej także nie jest wcale łatwiej coś dla Polski załatwić!

Poniedziałek, 4.10.2010 r.


Premierzy, prezydenci, ko misarze... Lubię te spotkania w Brukseli! Tu czuje się, że jesteśmy jedną wielką unijną rodziną. Wszyscy w dobrych nastrojach, uśmiechnięci, poklepują się po plecach, zagadują, pytają, jakie stanowisko widziałbym dla siebie po odejściu z polskiego rządu. Śmieją się, kiedy żartuję, że teraz nie mam głowy do stanowisk, bo w Polsce prowadzimy straszną wojnę z dopalaczami. Kryzysem i długami nikt tu się nie przejmuje. Jak zadłużenie za bardzo wzrośnie, można przecież zmienić zasady naliczania długu i wziąć nowe kredyty. Poza tym, jak mówią starzy komisarze - Bruksela zawsze się wyżywi! Spodobało mi się to powiedzonko, gdzieś je już chyba słyszałem...

Wtorek, 5.10.2010 r.


David z Londynu mówi, że w Anglii wszyscy mnie podziwiają. Pytał, jak ja to robię, że po tylu latach rządów ciągle mamy poparcie większości wyborców. W Londynie jest coraz więcej Polaków, więc myślał, że zmuszam wszystkich przeciwników politycznych do emigracji. No i zdziwił się, że naszą partię popierają nawet ci, którzy uciekli do Wielkiej Brytanii i Irlandii. "Jeśli oni wszyscy was popierają, to czemu nie czekają na cud w gospodarce i wyjeżdżają?" - pytał David z rosnącym niedowierzaniem i podziwem. W końcu wytłumaczyłem mu, że rządzimy dopiero od trzech lat, więc część naszego elektoratu jeszcze nie zorientowała się w sytuacji. Myślą, że ciągle jesteśmy w opozycji...

 

Media POmogą

 

 http://www.tuskwatch.pl/wp-content/fgallery/media-pomoga/burze.jpg

 

http://www.tuskwatch.pl/wp-content/fgallery/media-pomoga/mariuszek.jpg

 

http://www.tuskwatch.pl/wp-content/fgallery/media-pomoga/superstacja.jpg

 

http://www.tuskwatch.pl/wp-content/fgallery/media-pomoga/zeswinieni.jpg

 

http://www.tuskwatch.pl/wp-content/fgallery/media-pomoga/wyborcza.jpg

 

http://www.tuskwatch.pl/wp-content/fgallery/media-pomoga/fakty.jpg

 

http://www.tuskwatch.pl/wp-content/fgallery/media-pomoga/fuckty_475.jpg

 

http://www.tuskwatch.pl/wp-content/fgallery/media-pomoga/TuskVN.jpg

 

 

 

Chcielibyśmy pokazać, jak bardzo kastowy charakter ma dzisiejsza Polska, jak wielu ludzi „trzymających władzę”, i to nie tylko w polityce, ale również i w mediach (a to media są dziś „pierwszą władzą, to ludzie wywodzący się ze starych skompromitowanych kręgów komunistycznych, często najgorszego stalinowskiego chowu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości