Smolensk-2010.pl
Tekst powstałprzed 10 kwietnia 2010. Nie zawiera on żadnych rewelacyjnych tez, prezentuje jednak nieznane opinii publicznej dokumenty. Mówi o wojskowych służbach specjalnych PRL, które de facto przeżyły komunizm i jako instytucja o nazwieWojskowe Służby Informacyjneprzetrwały w Polsce do roku 2006. Bez znajomości tych faktów trudno jest po prostu zrozumieć niuanse polskiej polityki dnia dzisiejszego.
Artykuł został przyjęty do druku w “Rzeczpospolitej”, miał pojawić się w “Plusie Minusie” w jednym pierwszych numerów po świętach wielkanocnych. W międzyczasie doszło do tragicznej katastrofy pod Smoleńskiem i zaszła konieczność wcześniejszego przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Problem w tym, że sam fakt podjęcia tematyki służb wojskowych w okresie przedwyborczym uderza nieuchronnie w jednego z kandydatów na prezydenta. Wypada tu przypomnieć, że 24 maja 2006 roku w Sejmie RP miało miejsce głosowanie nad Ustawą o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego rozwiązującą WSI. Głosowało za nią 375, przeciwko 48 posłów. Wśród obrońców postkomunistycznych służb znalazło się wówczas 46 członków SLD (bez Grzegorza Napieralskiego, który nie brał udziału w głosowaniu), jeden poseł LPR i jeden poseł PO. Jedynym posłem Platformy, który bronił WSI, był właśnie kandydat na prezydenta RP,Bronisław Komorowski.
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&5&18&11
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/InfoForPPIDec?OpenAgent&26269&PO&Przeciw
Nie znam do końcamotywów, którymi kierował się poseł Komorowski, jeśli jednak chce, by wyborcy uwierzyli, że działał w dobrej wierze, powinien odpowiedzieć na szereg pytań dotyczących powiązań z wychowankami szkoły sowieckiego wywiadu GRU, choćby na te pytania, które postawił ostatniodziennikarz śledczy,Aleksander Ścios:
29 pytań do Bronisława Komorowskiego
PYTANIA DO KANDYDATA KOMOROWSKIEGO – CZĘŚĆ 2
To oczywiste, że wybór kogoś takiego na stanowisko prezydenta, mógłby stanowićzagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i sojuszników. Powołanie nowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem przedstawicieli wszystkich partii zasiadających w Sejmie to zabieg, który w obecnej sytuacji nie rozwieje rodzących się obaw iwątpliwości.
Polsce potrzebna jest dziśuczciwa dyskusja nad wieloma sprawami, o których do tej pory milczano tylko dlatego, iż pozostawałygłęboko ukryte w archiwach. Polacy powinni poznać je właśnie w chwili obecnej, w przededniu wyborów.
Z myślą o dyskusji na łamach prasy przygotowałem mój tekst, widząc w jakim kierunku dryfuje ostatnio polityka redakcyjna “Rzeczpospolitej”, postanowiłem jednak w końcu rozpowszechnić go na własną rękę. Lord Acton (autor znanego powiedzenia “każda władza jest skłonna ulegać korupcji, władza absolutna korumpuje absolutnie”) powiedział kiedyś, że “wszystko, co niejawne, ulega degeneracji, nawet wymiar sprawiedliwości; nie jest bezpieczne nic, czemu towarzyszy obawa przed debatą publiczną”. Mam nadzieję, że przemyślenie spraw, o których piszę w moim artykule, przyniesie jakiś wymierny pożytek.
„Towarzyszom z Informacji”
Tadeusz Witkowski


Komentarze
Pokaż komentarze (1)