polskaiswiat polskaiswiat
477
BLOG

Oświadczenie Zarządu Skrzydła Warszawa

polskaiswiat polskaiswiat Rozmaitości Obserwuj notkę 1


Oświadczenie Zarządu Skrzydła Warszawa - w obronie dobrego imienia śp. Generała Andrzeja Błasika i Załogi Tu-154M 101


Od dłuższego czasu w polskich mediach obciążano Dowódcę Sił Powietrznych Polski, generała broni pilota Andrzeja Błasika o poczynania przyczyniające się do zaistnienia katastrofy samolotu rządowego Tu-154M 101 w Smoleńsku w dniu 10 kwietnia 2010 roku. Wysuwano bezpodstawne zarzuty, że naciskał na pilotów, a nawet wymuszał lądowanie w Smoleńsku, że nieupoważniony przebywał w kabinie pilotów, nawet, że zasiadł za sterami Tu-154 w miejsce jednego z pilotów. Te zarzuty były bezpodstawne. Bazowały w dużej mierze na rosyjskich informacjach, znacznie odbiegających od prawdy. Mimo to nawet wcześniej opublikowane transkrypcje rozmów z kabiny pilotów dokonane przez MAK, budzące wiele zastrzeżeń w kwestii rzetelności, nie potwierdziły jakiegokolwiek nacisku Generała na pilotów.

Niemniej MAK posunął się do oskarżeń, przekraczając wszelkie normy. W dniu opublikowania raportu, a więc 12 stycznia 2011 roku, po 9 miesiącach od katastrofy, podał, że Generał miał we krwi 0,6 promila alkoholu. Jest to oburzające oświadczenie, ponieważ po jego ogłoszeniu w świat poszła informacja, że pijany zwierzchnik zmuszał swych podwładnych do wykonywania jego poleceń, tzn. lądowania na siłę samolotu z Prezydentem i towarzyszącymi mu osobami udającymi się na obchody 70. rocznicy mordu polskich jeńców wojennych w Katyniu przez stalinowskich oprawców w 1940 roku.
To szokujące stwierdzenie oparto na nieznanych dowodach. Dotychczasowe dane z sekcji zwłok ofiar katastrofy nie zawierały takich informacji, a do tego ciało Zmarłego podobno rozpoznano jako ostatnie po prawdopodobnie 10 dniach i zwrócono do Polski po 11 dniach. Badania (o ile w ogóle się odbyły) przeprowadzane w takim okresie po zgonie nie są wiarygodne co do zawartości alkoholu w ciele każdego zmarłego.
Mało tego, ostatnie doniesienia wskazują, że zwłoki Generała znaleziono w środkowej części kadłuba, a w polskiej wersji transkrypcji rozmów z kokpitu nie słychać głosu Generała nagranego na taśmę. Jest więc wielce prawdopodobne, że Generał nie przebywał w ogóle w kabinie pilotów podczas tego lotu, czy też w końcowych jego fazach.

Generał Andrzej Błasik był naszym dowódcą, nas, weteranów z czasów drugiej wojny światowej, gdyż od 1992 roku uznano nas za wojskowych obecnych sił lotniczych Polski w stanie spoczynku, tak więc dowódca Sił Powietrznych był też ponownie naszym dowódcą, lotników zamieszkałych w Kanadzie.
Jesteśmy bardzo zażenowani tym, że w obronie dobrego imienia Generała, nie tylko Wojska Polskiego, ale i sił NATO, nie stanęli ani Prezydent, ani Premier, ani Minister Obrony Narodowej. Że oddano śledztwo w ręce MAK, a więc rosyjskie, a MAK jest znany od lat z obarczania winą za katastrofy lotnicze pilotów.
Jesteśmy tym oburzeni, ostro potępiamy stwierdzenia raportu MAK, niektórych mediów i urzędów polskich.
Jednocześnie zapewniamy Małżonkę Pana Generała, wdowę Ewę Błasik, i jego całą Rodzinę, że w naszym gronie Generał cieszył się zawsze największym uznaniem i zginął jako bohater, wypełniając misję udania się na miejsce kaźni polskich wojskowych. Był przyjacielem Skrzydła Warszawa i zawsze o nas pamiętał.
Jednocześnie wyrażamy ostry protest przeciwko szkalowaniu załogi samolotu w osobach: kapitana śp. majora Arkadiusza Protasiuka, drugiego pilota śp. podpułkownika Roberta Marka Grzywny, nawigatora śp. kapitana Artura Karola Ziętka i technika pokładowego śp. podporucznika Andrzeja Michalaka, oraz obciążaniu ich winą za tę katastrofę, oskarżaniu ich o brak profesjonalizmu i lekceważenie przepisów i procedur. To nie piloci byli pod presją, lecz kontrolerzy lotniska Siewiernyj. To na kontrolerów lotniska były naciski rosyjskie, aby sprowadzali samolot, a nie na pilotów, aby lądowali. To kontrolerzy lotniska nie zamknęli go, choć sami tak postulowali zwierzchnikom w Moskwie. Zamiast tego naprowadzali polski samolot źle. A Moskwa zdecydowała, żeby nie zamykać lotniska, i to pomimo dwukrotnej nieudanej próby lądowania rosyjskiego wojskowego samolotu transportowego Ił-76 przy jeszcze nie tak złych warunkach pogodowych jak ponad godzinę później.


Solidaryzujemy się z Rodzinami Poległych Lotników w ich walce o dobre imię ich bliskich.
Cześć Ich pamięci!



Za Zarząd Skrzydła Warszawa

Jan K. Gasztold, prezes

 

 Kliknij i tu .: Kłótnia to temat zastępczy

www.naszdziennik.pl/index.php

 

 

 

 

 

 

 

 

Chcielibyśmy pokazać, jak bardzo kastowy charakter ma dzisiejsza Polska, jak wielu ludzi „trzymających władzę”, i to nie tylko w polityce, ale również i w mediach (a to media są dziś „pierwszą władzą, to ludzie wywodzący się ze starych skompromitowanych kręgów komunistycznych, często najgorszego stalinowskiego chowu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości