źródło: wp.pl, prezydent.pl
"Jednoczymy się w imieniu całej Polski z narodem Japonii w bólu i w nadziei na pokonanie skutków katastrofy" - takie słowa miały znaleźć się we wpisie pary prezydenckiej w księdze kondolencyjnej w ambasadzie Japonii w Warszawie. Prezydent napisał jednak "w bulu i nadzieji" - zauważyli internauci.
Do księgi kondolencyjnej, wyłożonej w związku z trzęsieniem ziemi i tsunami w Japonii wpisali się m.in. prezydent Bronisław Komorowski wraz z żoną Anną, premier Donald Tusk oraz szef MSZ Radosław Sikorski.
Ambasador Japonii Yuichi Kusumoto poinformował dziennikarzy, że prezydent Polski w rozmowie z nim przekazał słowa otuchy, wyraził solidarność z całym japońskim narodem i swój żal w obliczu katastrofy.
W związku z tragicznymi w skutkach trzęsieniem ziemi i tsunami w Japonii, prezydent Bronisław Komorowski wraz z żoną Anną wpisali się w czwartek w ambasadzie Japonii w Warszawie do księgi kondolencyjnej.
"Jednoczymy się w imieniu całej Polski z narodem Japonii w bólu i w nadziei na pokonanie skutków katastrofy" - m.in. takie słowa można przeczytać we wpisie pary prezydenckiej.
JAK PISZESZ „BULU” KRETYNIE? ...A MOŻE I DOBRZE?

Nie dość że zbeszcześcił samą obecnościa to jeszcze jak zwykle ośmieszył Polaków , ,,bul" ,,nadzieji"
Raz Bronek siadając na ulu,
Dostąpił arcy boleśnie bulu.
Pomyślał ale ze mnie kiep,
Następnym razem włożę tam łeb.
Ja osobiście mu nie współczuję,
Mój bul się przy jego nie liczy.
Czy łeb włoży czy dupę,
Nie widzę zasadniczej różnicy.
Bo treści w nich podobne zawarte.
Różni je tylko wąsik i zęby,
A bez zębów u niego, wiadomo:
Nie odróżnisz dupy od gęby.
Pozdrawiam złączony w bulu 


Komentarze
Pokaż komentarze