Ślady po śmierci Barbary Blidy nie były zacierane - uznała prokuratura. To kompromitacja "Gazety Wyborczej"

źródło:wpolityce.pl
Jak informujeTVP.Info Prokuratura Okręgowa w Łodzi umorzyła śledztwo dotyczące nieprawidłowości przy zabezpieczeniu śladów i dowodów na miejscu zdarzenia po śmierci byłej posłanki SLD Barbary Blidy. Według prokuratury nie ma dowodów na to, że ślady i dowody były zacierane. Przypomnijmy, że samobójstwo śp. Barbary Blidy w kwietniu roku 2007 jest od czterech lat wnikliwie badane,w tym od trzech przez sejmową komisję śledczą. Jak na razie nieprawidłowości nie wskazano, a kampania prasowa w tej sprawie okazuje się pozbawiona jakichkolwiek podstaw.
TVP Info donosi:
– Całokształt zebranych dowodów nie dostarczył postaw do stwierdzenia, by po śmierci Barbary Blidy zacierane były ślady i dowody związane ze zdarzeniem – powiedział rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania. Dodał, że w „kontekście materiału dowodowego zgromadzonego w śledztwie brak jest też przesłanek do przyjęcia, że doszło do niedopełnienia obowiązków ze strony funkcjonariuszy publicznych".
Barbara Blida – b. minister budownictwa i b. posłanka SLD – zastrzeliła się 25 kwietnia 2007 r., kiedy funkcjonariusze ABW przyszli przeszukać jej dom w Siemianowicach Śląskich i zatrzymać ją na polecenie Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Miał jej zostać przedstawiony zarzut w śledztwie dotyczącym tzw. afery węglowej.
Umorzenie zarzutów to kompromitacja "Gazety Wyborczej", która tezom o zacieraniu dowodów poświęciła wiele teksów. I innych dziennikarzy, którzy bez podstaw budowali kosmiczne teorie.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)