polskaiswiat polskaiswiat
521
BLOG

Któregoś dnia obudzicie się bez Polski

polskaiswiat polskaiswiat Rozmaitości Obserwuj notkę 3


Któregoś dnia obudzicie się bez Polski

- wywiad z Władimirem Bukowskim

 

 

 

http://plockaprawica.net/images/news/thumbs/bukowski_t2.jpg  

źródło: bibula.com

Proszę spojrzeć na historię Polski, na wszystkie ofiary, które poniosła, by wywalczyć i utrzymać swoją niepodległość. Rezygnując z tego, zdradzacie wszystkie generacje, które były przed wami, zdradzacie swoją historii – ostrzega Władimir Bukowski, legendarny rosyjski opozycjonista w rozmowie z Rafałem Kotomskim.

Tragedia smoleńska to najnowsza otwarta i bardzo bolesna karta stosunków polsko-rosyjskich. Przyznam, że byłem pod wrażeniem listu, który napisał Pan wraz z innymi swoimi rodakami.

Byliśmy absolutnie zaskoczeni brakiem reakcji ze strony polskich władz na to, co się stało. Wydarzyła się rzecz niezwykła i symboliczna w swojej wymowie. Katastrofa wzbudziła tak wiele wątpliwości. Ale to, że polski rząd właściwie nie podjął żadnych działań, by je rozwiać, jest zdumiewające.

Ma Pan osobistą teorię na temat tego, co się stało?

Nie podejrzewam, by rozbicie samolotu było zamierzone. Ale dostrzegam brudną grę z rosyjskiej strony. Putin i Tusk ewidentnie nie chcieli, by prezydent Kaczyński brał udział w rocznicy katyńskiej. Opracowali wspólne oświadczenie z myślą, by przemilczeć najtrudniejsze sprawy. Kaczyński w tym przeszkadzał, bo miał swoje zdanie na ten temat i mocno je akcentował. Nie był im potrzebny, ale uparł się, by do Katynia pojechać.

Przecież miał do tego pełne prawo jako głowa państwa. Trudno wyobrazić sobie, by w 70. rocznicę ludobójstwa zabrakło polskiego prezydenta.

Oczywiście. Przypuszczam, że Putin musiał powiedzieć swoim kagiebistom: sprawcie, by lądowanie w Smoleńsku było niemożliwe, niech lądują w Mińsku albo w Moskwie. Jak się spóźni czy nie dotrze, Kaczyński zostanie ośmieszony, wybuchnie skandal. Wtedy przesłanie o ludobójstwie i potrzebie wyjaśnienia zbrodni przejdzie niezauważone. Taki mógł być zamysł. Lotnisko w Smoleńsku nie było przygotowane na przyjęcie samolotu. Wiadomo, że sprowadzono specjalny sprzęt ułatwiający lądowanie, ale 10 kwietnia zniknął. Nie mam wątpliwości, że pilot został wprowadzony w błąd przez wieżę kontrolną. Nie zamknięto lotniska i robiono wszystko, by zrzucić winę na Polaków. Bo to przecież oni zdecydowali o lądowaniu w bardzo złych warunkach, na złym lotnisku. Katastrofa była niezamierzonym efektem takiej brudnej gry prowadzonej przez rosyjską stronę. Po prostu przesadzili, wymknęło im się to spod kontroli. Dobrym tropem jest mgła, która pojawiła się nad lotniskiem. Przecież wiadomo, że można ją sztucznie wyprodukować. I w Rosji to się robi. Nawet pracownicy lotniska w Smoleńsku przyznawali, że podobne zjawisko nie zdarza się o tej porze roku.

Czytaj całość:
Link

 

 

Chcielibyśmy pokazać, jak bardzo kastowy charakter ma dzisiejsza Polska, jak wielu ludzi „trzymających władzę”, i to nie tylko w polityce, ale również i w mediach (a to media są dziś „pierwszą władzą, to ludzie wywodzący się ze starych skompromitowanych kręgów komunistycznych, często najgorszego stalinowskiego chowu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości