Znam osobiście ludzi, którzy nawet gdyby Donald Tusk powiedział, że od jutra zacznie pożerać niemowlęta, już się rzucą: „No! Nareszcie! To dobra decyzja Premiera. Ja od początku mówiłem, że wreszcie trzeba coś zrobić z tymi niemowlętami!”.
Co powinien zrobić Jarosław Kaczyński by maksymalnie obniżyć poparcie dla PO? To proste – wspierać Tuska, w czymkolwiek co robi.
Nie wiem czy Jarosław Kaczyński czyta moje teksty, ale jeśli nie to niech łaskawie zacznie, ponieważ właśnie mam zamiar powiedzieć mu jak wygrać wybory i nie powie mu tego nikt inny.
Panie Jarosławie – mam pełną świadomość, że w sztabie partii omawiacie scenariusze wyborcze na sto albo i tysiąc przypadków, z inwazją Marsjan włącznie (ta inwazja Marsjan to też będzie niby Pana wina), ale sposób na wygranie wyborów jest prosty, by nie rzec – banalny. Otóż musi Pan zacząć wreszcie wspierać Rząd i samego Premiera Tuska. Słowem i czynem. Pieszo i w siodle.
Otóż – czy zauważył Pan, iż czegokolwiek Pan nie skrytykuje to w mig media kreują to na dar opatrznościowy? Jest Pan demiurgiem zdolnym strącać w niebyt albo wynosić pod niebiosa tak jednostki jak i całe grupy społeczne. Skrytykował Pan RAŚ – i już „wszyscy jesteśmy Ślązakami”. Rzekł Pan coś niepochlebnego o Premierze Rosji – już nam Putin bratem. Może tak, w ramach prywaty, proszę powiedzieć, że Saulski pisze marnie – zaraz będę żył z bestsellerów.
W każdym razie, w obecnej sytuacji nie widzę innego wyjścia dla Pana. Tak długo jak w tej polityczno – medialnej dziecinadzie jest Pan tym, który nigdy nie ma racji, co nie powie – to nieprawda, a nawet jak Pan milczy – milczy Pan nienawistnie, tak długo nie ma Pan szans przebić się z przekazem. Znam osobiście ludzi, którzy nawet gdyby Donald Tusk powiedział, że od jutra zacznie pożerać niemowlęta, już się rzucą: „No! Nareszcie! To dobra decyzja Premiera. Ja od początku mówiłem, że wreszcie trzeba coś zrobić z tymi niemowlętami!”. No więc czy naprawdę nie wpadł Pan na to by wreszcie zmienić taktykę? Powie Pan, że premier przystojny – zaraz Polakom zbrzydnie, powie Pan, że męski – zaraz Wyborcza oznajmi, że Tusk jest zniewieściały. Powie Pan, że Rząd mamy dobry – okaże się, że zły. Powie Pan czarne – będzie, że białe.
Gwarantuję, sposób dobry i nie trzeba za ciężkie miliony sprowadzać jakiegoś sikha ze Stanów. Tu ma Pan za darmo – z wyrazami sympatii.
Ale niech Pan tych wyrazów sympatii nie odwzajemnia… jeszcze nas czytać przestaną…
Nie wiem czy Jarosław Kaczyński czyta moje teksty, ale jeśli nie to niech łaskawie zacznie, ponieważ właśnie mam zamiar powiedzieć mu jak wygrać wybory i nie powie mu tego nikt inny.
Panie Jarosławie – mam pełną świadomość, że w sztabie partii omawiacie scenariusze wyborcze na sto albo i tysiąc przypadków, z inwazją Marsjan włącznie (ta inwazja Marsjan to też będzie niby Pana wina), ale sposób na wygranie wyborów jest prosty, by nie rzec – banalny. Otóż musi Pan zacząć wreszcie wspierać Rząd i samego Premiera Tuska. Słowem i czynem. Pieszo i w siodle.
Otóż – czy zauważył Pan, iż czegokolwiek Pan nie skrytykuje to w mig media kreują to na dar opatrznościowy? Jest Pan demiurgiem zdolnym strącać w niebyt albo wynosić pod niebiosa tak jednostki jak i całe grupy społeczne. Skrytykował Pan RAŚ – i już „wszyscy jesteśmy Ślązakami”. Rzekł Pan coś niepochlebnego o Premierze Rosji – już nam Putin bratem. Może tak, w ramach prywaty, proszę powiedzieć, że Saulski pisze marnie – zaraz będę żył z bestsellerów.
W każdym razie, w obecnej sytuacji nie widzę innego wyjścia dla Pana. Tak długo jak w tej polityczno – medialnej dziecinadzie jest Pan tym, który nigdy nie ma racji, co nie powie – to nieprawda, a nawet jak Pan milczy – milczy Pan nienawistnie, tak długo nie ma Pan szans przebić się z przekazem. Znam osobiście ludzi, którzy nawet gdyby Donald Tusk powiedział, że od jutra zacznie pożerać niemowlęta, już się rzucą: „No! Nareszcie! To dobra decyzja Premiera. Ja od początku mówiłem, że wreszcie trzeba coś zrobić z tymi niemowlętami!”. No więc czy naprawdę nie wpadł Pan na to by wreszcie zmienić taktykę? Powie Pan, że premier przystojny – zaraz Polakom zbrzydnie, powie Pan, że męski – zaraz Wyborcza oznajmi, że Tusk jest zniewieściały. Powie Pan, że Rząd mamy dobry – okaże się, że zły. Powie Pan czarne – będzie, że białe.
Gwarantuję, sposób dobry i nie trzeba za ciężkie miliony sprowadzać jakiegoś sikha ze Stanów. Tu ma Pan za darmo – z wyrazami sympatii.
Ale niech Pan tych wyrazów sympatii nie odwzajemnia… jeszcze nas czytać przestaną…
Arkady Saulski
http://blogasa.salon24.pl/


Komentarze
Pokaż komentarze