Podobno ostatnio opozycja w Polsce podjęła próbę przejęcia władzy w drodze puczu – przynajmniej taki fakt został zaobserwowany przez Jarosława Kaczyńskiego. Jeszcze bardziej – podobno - właściwej i namaszczonej władzy udało się opanować sytuację, a w chwili obecnej puczyści bronią resztkami sił zajętej reduty wstecznictwa (tj. gmachów sejmowych).
Klęska puczystów jest nieuchronna, i spotka ich zasłużona kara – nie bardzo wiadomo jaka, ale surowa i zasłużona. W tej sprawie decyzję podejmie proteza sejmowa zwołana przez Kuchcińskiego w Zakłamanicach Dolnych. Mieszkańcy tej miejscowości są biegli w liczeniu lasu podniesionych rąk - zawsze im wychodzi więcej niż 231 , nawet gdyby liczyli grono stuosobowe. W ten sposób lud bezpośrednio wspomoże władzę w legitymizacji quasi-głosowań quasi-sejmu.
Kolejnego puczu nie będzie – gdyż obecna władza odejdzie sama za jakieś 21 miesięcy z dokładką dwu tygodni.
Z pobieżnych obliczeń, że 10 września 2018 roku będziemy mieli Setną Miesięcznicę – a więc już dość tego wszystkiego, co władza wreszcie zrozumie i pójdzie sobie w buraki.
Po wykopaniu odpowiedniej ilości buraków niedobitki ekipy rządzącej przystąpią do pozyskania z nich – gospodarskim sposobem – cukru, który poddadzą rafinacji tak, aby wszystko było gotowe na przypadające w czerwcu 2019 roku, na siedemdziesiąte urodziny Jarosława Kaczyńskiego. Z cukru zostanie ulepiony lizak w kształcie brata Jubilata - naturalnej wielkości, rzecz jasna.
Liżąc tę figurę dziadzio Jarosław będzie roił jak to naród - pod jego przewodem – w grudniu 2016 roku natarł z furią na niedobitki dawnego systemu, wymierzając sprawiedliwość dziejową.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)