Widzę, słyszę, myślę...
Mieszkam w Poznaniu. Jestem Polakiem.
152 obserwujących
693 notki
1566k odsłon
  1730   0

Szubienica dla zdrajców, czyli 225 lat po konfederacji



Niestety, lewacki Papież Franciszek z wielką łatwością przyjmuje kolejny "dogmat" o Kościele Katolickim, jako sanktuarium pedofilów i nie bardzo angażuje się w obronę Kościoła, na którego czele przecież stoi. Sprzyja to coraz bardziej zuchwałym atakom na Kościół - od profanacji świętych symboli, po palenie kościołów. Stawia to w niekomfortowej pozycji polski Episkopat, który z jednej strony chce być lojalny wobec zwierzchności w Watykanie - z drugiej, jest bezbronny wobec antykościelnej tłuszczy. Podobnie bezbronna jest Polska patriotyczna,  bowiem nie powstały przez cztery  lata żadne twierdze, armaty i rakiety w postaci skutecznych, prężnych mediów i agencji informacyjnych obliczonych na emitowanie prawdy o nas nie tylko w kraju, ale także na świecie. Nie ma też żadnej współpracy bezpośredniej z zagranicznymi mediami, nie ma dobrych kontaktów z ważnymi dziennikarzami spoza Polski, nasze osobistości polityczne prawicy  rzadko udzielają się medialnie "za granicą" -  wolą chyba jak ich poniżają funkcjonariusze TVN.


Polacy znają doskonale gorzkie przykłady zaprzaństwa prześwietnych "elit". których owoce, to zdrada ojczystego kraju. Możnych z 1794 roku i tych z 2019 łączy antypolska robota, czyli szukanie pomocy ościennych potęg dla pomnożenia majątku lub choćby tylko dla osobistej satysfakcji albo pustej sławy. Główny motyw zdrady - odebrać suwerenowi jego przywilej współrządzenia i "jestestwa" jako podmiot, nie przedmiot. Tylko tyle i aż tyle! W tej antypolskiej, zdradzieckiej strategii, kolejnym dogmatem jest, iż nie wolno pozwolić, żeby niewolnik choć na chwilę rozprostował grzbiet, by podźwignął się biedak na zbolałe nogi. Taka to jest antypolska robota kanalii wszelakich, ukryta pod wrzaskiem rzekomych patriotycznych pobudek! Dla swoich mdłych motywów zdrajcy nie mieli i nie mają złudzeń -  wbrew racjom "ciemnego motłochu" i podstawom zdrowego rozsądku. Zdradzają, często o tym nie wiedząc i w ich mniemaniu robią to dla dobra swojej Ojczyzny i chwały " postępowej" Europy! Zapewne nie zawisną jak przywódcy konfederacji - jako przywódcy Koalicji, chociaż na to zasługują. Nie pójdą nawet do więzienia, chociaż lista naruszonych paragrafów karnych jest długa i bezsporna.


Dziś zdrajców możemy "powiesić" tylko my - wyborcy. "Powiesić" na szubienicy niebytu i pogardy dla ich antypolskiej, anarchicznej roboty, którą zuchwale wykonują - nie mając żadnego umiaru, granic ani świętości. Wybory - i te majowe i te jesienne - to jak nigdy wcześniej wybór albo Polski, albo polsko podobnego tworu współczesnej targowicy - ludzi bez zasad, morale i wartości, którzy niosą przesłanie "postępowej" Europy, mając za nic polskość, która przecież jest "nienormalna".

Czy możemy się na to godzić?









Lubię to! Skomentuj50 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka