z odmętów szaleństwa :-)
Kwestionowanie uczciwości wyborów to odmęty szaleństwa. /Bronisław Komorowski/
54 obserwujących
346 notek
623k odsłony
364 odsłony

Kanikuła, czyli ogóry i ogórki

Wykop Skomentuj10

W tym roku kanikuły i ogórków w polityce nie ma. Ściślej ujmując, na pewno nie ma kanikuły, bo ogórków "ci u nas dostatek". Niektórzy nawet mogą kandydować do tytułu "ogórów", ale do tego dojdziemy trochę później. Problem w tym, że w okresie kanikuły - używając tenisowej terminologii - jako bloger skreczowałem, uznając, że pisanie na tematy polityczne, kiedy -  a) PiS wygra wybory w stylu husarii pod Wiedniem, b) poziom politycznej debaty wyznaczają takie persony jak poseł Sławomir Nitras ( od góry) po "tutejszego" Krzysztofa Pasierbiewicza ( na dole) - jest ostatnią rzeczą, jaką można popełnić w letni, słoneczny dzień, kiedy pije się zimne piwo i podziwia gorące kobiety.


Wobec powyższego aż się nie chce wchodzić w polityczne - sorry - gówno, które w piękne, upalne i słoneczne lato, zamieniło się w niechlujnie skleconego grilla z bębna po pralce, na  którym grilluje się trochę zagubionego i za "cichego", byłego już marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, wytacza faszystowskie działa celujące w arcybiskupa Jędraszewskiego, który ma odwagę tęczową zarazę nazwać po imieniu, czy też sprowadza "salonową" dyskusję "maluczkich" do poziomu pogardy dla "ortodoksyjnych pisowców" nazywając ich "użytecznymi idiotami" i malując wizerunki skołdunionych chamów.


Ręce opadają. Takiego bowiem poziomu hipokryzji - jak w grillowaniu Marka Kuchcińskiego - Rzeczpospolita nie notowała w najczarniejszych czasach swojej historii. Marszałek Kuchciński - oględnie pisząc - nie należy do moich ulubieńców, ponieważ kojarzy się on raczej z anty-politykiem : trochę ciapowaty, mało wyrazisty, za cichy, za spokojny, świetnie nadawałby się na szefa instytucji charytatywnej, ale polityk? Marszałek Sejmu? Kiepski żart, groteska polityczna, w której jednak "ciapa" nakrywał jeszcze bardziej ciapowatą opozycję czapką i łoił marszałkowską laską tam, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Grillowanie ciapy to wszystko właściwie na co stać dziś "totalsów", którym - nawiasem pisząc - obawa przed utratą poselskich stolców, przysłania szczątkowe resztki zdrowego rozsądku. "Afera" Kuchcińskiego przypomina stary dowcip o osiłkach, którzy chwalili się spuszczeniem "manta" delikwentowi tak, że "mu kredki z tornistra wypadły".


Przedłużony orgazm tefałenów po stosunku z grillem z bębna po pralce jest zabawny - zwłaszcza po genialnym rozegraniu "afery" Kuchcińskiego przez Prezesa Kaczyńskiego. Do 13 pażdziernika dokładnie bowiem poznamy liczby ( wyrażone w PLN) które wyciągnięto " z kieszeni podatnika" na haratanie w gałę Tuska, wyprowadzanie psa Borusewicza, czy polowania w okolicach Ruskiej Budy, że o Chobielin-Dwór nie wspomnę. Nie wspomnę też - bo pisałbym mniej więcej do jesieni - o złodziejstwie na portfelu 'podatnika", kiedy Miro, Zdzicho i Rycho ( i Grzecho) kombinowali jak łatwo się wzbogacić i kilku dziesiątek innych przekrętów ( lub skrajnej głupoty) "waadzy" głupków i zdrajców z lat 2007 - 2015. Opozycja - jak w znanym powiedzeniu - wykopała dołek pod PiS, ale za moment sama w niego wpadnie i się nie wygrzebie. Doprawdy - trzeba być Nitrasem, żeby tego nie widzieć. Umoczona po uszy partia - tak aferalna, że na "Zachodzie ", istniałyby po niej jedynie bezwartościowe artefakty w bezwartościowym muzeum i surowe, więzienne cele z osadzonymi w nich szafami partii,  ma czelność uczepić się rzekomym nadużywaniem przywilejów władzy przez pana marszałka. Gwóźdź programu jest taki, że  - istotnie - pan Kuchciński rzeczywiście "przegiął", ale w normalnym państwie dyskusja dotyczyłaby całości problemu korzystania z przywilejów należnych władzy. A u nas  - pacz pan - leje się chłoptasia tak,  że mu kredki z tornistra wypadły i podał się do dymisji. To jak stosunek z tygrysem - i śmieszno i straszno.


Jak po stosunku z tygrysem zachował się poseł Nitras (Boże, chroń Naród od takich "posłów"), namiętny szperacz cudzych teczek i torebek, który wraz z posłem Szczerbą bez wątpienia stworzyłby duet na miarę kabaretowych oscarów. Jego zachwyt nad atrybutami Pani Kidawy- Błońskiej skojarzył  mi się z romansem Romeo i Julii, kiedy to od osłoną nocy Romeo udaje się pod balkon Julii i wyznaje jej miłość. Szkoda tylko, że "Julia" Kidawa  pozostała jakaś taka nieczuła, wręcz zimna, co w gorączce letniego popołudnia jest trochę dziwne. Jest natomiast pewne, ze Nitrasowi nie specjalnie podoba się pan Kuchciński, co w  czasach mega tolerancji dla LGBT jest trochę jazdą pod prąd.  Mnie też marszałek Kuchciński się nie podoba, ale ja jestem zdeklarowanym homofobem i miłośnikiem stosunków hetero. Ale żeby poseł Nitras też? Żadnego "panie marszałku kochany" , tylko ostra jazda po bandzie?


Skoro o LGBT mowa, to muszę skomentować słowa arcybiskupa Marka Jędraszewskiego o "tęczowej zarazie". Jeżeli grillowanie Kuchcińskiego jest mega hipokryzją, to ujadanie kundelków na wybitnego intelektualistę jakim jest arcybiskup, oznacza totalne rozwydrzenie i mega głupotę tęczowego środowiska, któremu równość pomyliła się z agresją wobec Kościoła rozumianego także jako system wartości będących istotą polskiego "jestestwa". Metropolita krakowski stanął po stronie fundamentalnych wartości i głośno to oznajmił - tylko i aż tyle. To i tak bardzo łagodna reakcja na te wszystkie hasła o "pisowskich kurwach, które wymrą", cipkomaryjki i gołe dupy pedalstwa maszerującego ulicami polskich miast. A jeżeli ktoś wypowiedź arcybiskupa chce ubierać w faszystowskie mundury, to niech spojrzy w lustro i porówna marsze LGBT z pochodami wyznawców Hitlera  z lat trzydziestych. Tak, mamy do czynienia z czymś ma kształt faszyzmu, ale - parafrazując powiedzenie o złodzieju - tęczowi faszyści wrzeszczą właśnie "łapaj faszystę". Żeby było śmieszniej ( a może "śmiszniej") wynaturzona tłuszcza maszerująca w polskich miastach, mająca w głowach światopogląd zamykający się widokami penisów, biustów i odbytów oraz masturbacyjną obsesję deprawowania nie swoich dzieci, za grosz nie zdaje sobie sprawy, iż polemizując z arcybiskupem ( a właściwie jego atakując) są tak groteskowi, że bardziej się nie da.

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka