18 obserwujących
116 notek
108k odsłon
484 odsłony

Republika Południowej Afryki – tym razem są też dobre wiadomości

Zdjęcie ilustracyjne - budynek sądu w Johannesburgu, 21.09.2019
Zdjęcie ilustracyjne - budynek sądu w Johannesburgu, 21.09.2019
Wykop Skomentuj9

Tym razem znów garść wiadomości z RPA. Dalszy ciąg spraw, o których już pisałam, oraz kolejne dowody na podwójne standardy. Mamy jednak też jedną zdecydowanie dobrą i drugą raczej dobrą wiadomość. 

Vicki Momberg i Kanya Cekeshe czyli podwójne standardy

Zacznijmy od wiadomości najświeższej, bo z 27.12.2019 r. Ofiara kradzieży typu smash-and-grab (sprawca rozbija szybę samochodu (np. zatrzymującego się na światłach), zabiera torebkę czy jakąś inną wartościową rzecz i ucieka) została zwolniona z więzienia. Już ostatecznie . Dla tych, którzy nie czytali moich wcześniejszych wpisów  i mogą się dziwić jak to się dzieje, że do więzienia trafia ofiara przestępstwa – wyjaśniam: Vicki Momberg nie mogła dojść do porozumienia z policją, była w szoku i zbluzgała czarnoskórych policjantów określając ich wielce obraźliwym słowem „kafir”. Słowo to (w różnych wersjach pisowni) pochodzi z języka arabskiego i oznacza niewiernego. W kontekście Południowej Afryki słowo to utraciło swe pierwotne znaczenie i stało się określeniem osoby czarnoskórej, niezależnie od jej przekonań religijnych. Jeszcze na początku XX w. było to słowo o charakterze neutralnym, później stawało się coraz bardziej pejoratywne. Obecnie jest to słowo do tego stopnia niecenzuralne, że w cytatach pojawia się, jako „k-word” (słowo na „K”). Za wielokrotne użycie tego słowa Vicki Momberg skazano na 3 lata więzienia, z których rok zawieszono, zaś dwa lata miała spędzić w więzieniu. Sąd nie wziął pod uwagę okoliczności łagodzących, związanych z silnym stresem. Opinia publiczna była podzielona i to nie zawsze wg rasy. W prasie dominował negatywny ton wobec Vicki Momberg, ale media społecznościowe były podzielone. Niektórzy nie kwestionowali wyroku jako takiego, lecz wyrażali nadzieję, iż do więzienia trafią też sprawcy innych rasistowskich wypowiedzi, bez względu na kolor skóry sprawców i osób obrażanych. Szczególnie rażące było to, że bezkarni pozostawali czarni politycy nawołujący w mniej lub bardziej zawoalowany sposób do zabijania białych, a do więzienia trafiła osoba, która do żadnej agresji wobec nikogo nie zachęcała.

Vicki Momberg złożyła apelację, co doprowadziło do jej zwolnienia po czterech miesiącach. Przez około roku, na wolności, czekała na wynik apelacji, która w czerwcu 2019 zakończyła się niepowodzeniem. Sąd dał jej 30 dni na odwołanie się od tej decyzji i ewentualne przedłużenie okresu zwolnienia za kaucją. Gdyby tego nie zrobiła, czy też jej prośba była rozpatrzona odmownie – sama winna była zgłosić się do więzienia. Nie powiedział jednak czy te 30 dni oznaczają dni kalendarzowe, czy też dni robocze. Vicki Momberg miała ciągłe problemy z reprezentującymi ją prawnikami. Nie wnikam po czyjej stronie leżała wina, faktem jest, że prawników ciągle zmieniała. Z tego to być może powodu odwołanie złożyła późno, choć gdyby 30 dni interpretować, jako dni robocze – w terminie się mieściła. Licząc jednak dni kalendarzowe – termin został przekroczony. Przez kilka miesięcy o Vicki Momberg było cicho. Na początku listopada pojawiły się informacje, że ukrywa się ona przed policją (Vicki Momberg zaprzecza by celowo się ukrywała). Po kilku dniach kobieta zjawiła się w sądzie z prośbą o przedłużenie kaucji, lecz prośba ta została odrzucona i Vicki Momberg ponownie trafiła do więzienia. Po 49 dniach została jednak wypuszczona. Stało tak się z wyniku ogłoszonej przez prezydenta Cyrila Ramaphosę amnestii, która objęła tysiące więźniów w RPA. Amnestię ogłosił prezydent kraju w dniu 16 grudnia br. Kiedyś był to Dzień Przysięgi lub Dzień Przymierza, obchodzony na pamiątkę zwycięskiej dla pionierów-osadników bitwy stoczonej z Zulusami nad Krwawą Rzeką. Przed bitwą osadnicy zawarli przymierze z Bogiem przysięgając, że jeśli zwyciężą oni i ich potomkowie czcić będą ten dzień jak dzień święty. Słowa dotrzymali. Po przejęciu władzy przez czarną większość rządzący nie odważyli się uczynić ten dzień normalnym dniem pracy, jednakże przemianowali go na Dzień Pojednania. Amnestia była jednym, ale nie jedynym tematem przemówienia prezydenta Ramaphosy. O innych tematach napiszę przy okazji, bo zasługują na osobne potraktowanie.

Ogłoszona w Dzień Pojednania amnestia wiązała się też z 25-leciem demokracji lub władzy czarnej większości, jak wolą to określać inny. Objęci amnestią więźniowie mają mieć skrócone wyroki, co w wielu przypadkach oznaczało ich rychłe wyjście na wolność. Amnestia nie obejmie skazanych za przestępstwa natury seksualnej, sprawców przestępstw „pełnych przemocy i agresywnych (violent aggressive offenses)”ani też przestępców „uznanych za niebezpiecznych”. W pierwszej kolejności z więzień mają być wypuszczane kobiety, młodociani, osoby starsze oraz niepełnosprawni. Tak więc Vicki Momberg jest jedną z wielu osób, których wyroki skrócono. Inną osobą jest Kanya Cekeshe – jeden z działaczy na rzecz zniesienia czesnego za studia. Samo żądanie zniesienia czesnego jest całkiem rozsądne i nie stanowi przestępstwa. Przestępstwo stanowi jednak niszczenie należącego do uniwersytetów czy innych osób lub instytucji mienia, a to właśnie aktywiści robili. Szczególnie „modne” było podpalanie. Fala szczególnie gwałtownych zamieszek przetoczyła się przez cały kraj w roku 2016. Najbardziej agresywnych sprawców aresztowano. Jednym z nich był właśnie Kanya Cekeshe, skazany na 8 lat (w tym 3 w zawieszeniu, więc 5 „do odsiadki”) za, między innymi, podpalenie wozu policyjnego.

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka