16 obserwujących
108 notek
100k odsłon
10011 odsłon

Komentarz w związku z ekshumacją Francisco Franco

Valle de los Caidos, 24.09.2015, zdjęcie własne
Valle de los Caidos, 24.09.2015, zdjęcie własne
Wykop Skomentuj143

A więc stało się. Socjalistyczny rząd Pedro Sancheza doprowadził do przeniesienia doczesnych szczątków Generała Franco z Bazyliki Św. Krzyża w Dolinie Poległych (Santa Cruz de Valle de los Caídos) do grobowca rodzinnego na podmadryckim cmentarzu Mingorrubio – El Pardo. Przebieg wydarzenia opisał salonowy Newsroom, pozostaje więc mi jedynie wydarzenie skomentować oraz dodać pewne szczegóły, może mało znaczące, a może ważne.

Plany ekshumacji , miał już inny socjalistyczny premier José Luis Rodríguez Zapatero. To on złamał respektowaną do tej pory zarówno przez konserwatywną (przynajmniej teoretycznie) Partię Ludową, jak i socjalistów niepisaną umowę, że szanowane mają być obie strony tragicznego konfliktu, jakim była hiszpańska wojna domowa (1936-1939). Oficjalna narracja była taka, że obie strony miały swoje racje, jedni bardziej mogą przychylać się do racji Republiki, inni do racji Generała Franco, ale najważniejsze, że teraz mamy demokrację i pokój. W praktyce jednak nie było żadnej narracji i o wojnie domowej zbyt wiele nie mówiono. Np. nauczyciele w szkołach często nie realizowali tematu pod pozorem braku czasu. Tak przynajmniej wyglądało to ze strony zwolenników Franco lub osób nie popierających żadnej ze stron. Zwolennicy strony republikańskiej wykazywali jednak o wiele więcej aktywności. Większość dzieł artystycznych (filmy) i naukowych (teraz będę złośliwa i sparafrazuję sformułowanie z newsroomu) wpisywała się w światową retorykę liberalno-lewicową przedstawiającą hiszpańską wojnę domową jako konflikt Dobra ze Złem, przy czym Dobro reprezentowali republikanie, a Zło – zwolennicy Franco.

26 grudnia 2007 r. zdominowany przez socjalistów Parlament złamał tę niepisaną umowę i uchwalił prawo nakazujące usunięcie z miejsc publicznych wszelkich symboli upamiętniających Francisco Franco czy innych bohaterów hiszpańskiej wojny domowej reprezentujących stronę narodową (nacionalistas), a także związanych z późniejszymi rządami Generała Franco. Dolina Poległych nie podlegała temu przepisowi, gdyż należy do Zakonu Benedyktynów, więc nie stanowi własności państwowej ani gminnej. Później jednak pojawiła się rezolucja już bezpośrednio mówiąca o usunięciu zwłok Generała Franco z Valle de Los Caídos, oraz przekształceniu tego miejsca tak by upamiętniało wszystkie ofiary wojny domowej. Obecnie w ossuariach Bazyliki złożone sią szczątki walczących po obu stronach, ale socjalistom nie podoba się napis „Poległym za Boga i Hiszpanię”(Caídos por Dios y por España), republikanie bowiem nie polegli za Boga. Tu istotnie mają rację, ale jaki napis byłby stosowny? „Poległym za Boga i Hiszpanię oraz poległym za szerzenie komunizmu” – czy taki napis byłby odpowiedni? Niektórym nie podoba się też krzyż. Premier Sanchez był pierwszym premierem, który odmówił przysięgi na krzyż . Nie jest więc wykluczone, że na usunięciu Franco się nie skończy. Najbardziej charakterystycznym elementem Bazyliki jest bowiem olbrzymi krzyż. Partia „Podemos” (dosłownie: „Możemy” – sytuująca się na lewo od socjalistów) wystąpiła z propozycją usunięcia krzyża. Rządząca partia socjalistyczna (PSOE) nie odrzuciła całkiem tej propozycji, zwróciła jednak uwagę na wysokie koszty. Wydaje się więc, że krzyż na razie jest bezpieczny, choć nigdy nie wiadomo. W Hiszpanii usuwane są bowiem krzyże już teraz. Np. w zeszłym roku w miejscowości Vall d'Uixó w rejonie Walencji usunięto krzyż stojący na miejskim rynku. Na krzyżu nie było żadnych symboli frankistowskich (te usunięto wcześniej). Był to więc akt wrogi nie wobec Franco czy jego zwolenników, lecz wobec chrześcijaństwa.

Tu dochodzimy do istoty rzeczy: sama ekshumacja Franco jeszcze dałaby się obronić. Francisco Franco nigdy nie sugerował, że ma być pochowany w Dolinie Poległych, w końcu poległym nie był. Rodzinny grobowiec jest miejscem godnym i tam pierwotnie planowany był pochówek https://www.elconfidencial.com/espana/2019-09-24/franco-cementerio-el-pardo-exhumacion-valle-caidos-349_1608645/ . Tam też pochowana jest żona Generała – Carmen Polo (pełne imię i nazwisko: María del Carmen Polo y Martínez-Valdés). Jednakże, jak sarkastycznie skomentował Krzysztof Karoń  „rodzina powinna się cieszyć”, że Franco został przeniesiony na inny cmentarz, bo „biorąc pod uwagę ogólną poetykę postępowania”, zwłoki mogłyby zostać sprofanowane. Karoń wyraził się bardziej dosadnie i obrazowo, co robi wrażenie przesady i zbytniej egzaltacji, ale zważywszy na to, że zwolennicy republiki istotnie mieli zwyczaj profanować zwłoki wyciągnięte specjalnie w tym celu z krypt kościelnych czy klasztornych, a Sanchez i PSOE uważają się za kontynuatorów tradycji II Republiki, sugestie Karonia nie wydają się aż tak absurdalne. Obrońcy Republiki twierdzą wprawdzie, że incydenty takie odbywały się bez inspiracji władz, a gdy sprawców zidentyfikowano, surowo ich karano, nawet śmiercią. Sceptycy jednak sugerują, że owszem, w szeregach republikańskich czasem karano sprawców profanacji i rabunków śmiercią, ale dlatego, że nie chcieli podzielić się łupami.

Wykop Skomentuj143
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka