weronka weronka
26
BLOG

Cieszę się

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 6

Z takiego wyniku Jarosława Kaczyńskiego, bo okazało się, że nie jestem samotna w percepcji rzeczywistości. Chciałabym, aby ci, którzy na niego nie zagłosowali zaniechali argumentacji „tylko nie na Kaczyńskiego” podpartej lękiem – poradzę sobie niezależnie od tego, kto prezydentem zostanie (mam nadzieję) albo i nie poradzę sobie tak przy Kaczyńskim, jak przy Komorowskim. Natomiast mam poczucie niesprawiedliwości, bo niesprawiedliwością dla tych, którzy wybrali Lecha Kaczyńskiego, była jego tragiczna śmierć w katastrofie nad Smoleńskiem, jeszcze przed upływem kadencji przecież - nie obwiniam osób, które do zwolenników Prezydenta trudno by zaliczyć, ale chciałabym, aby to zrozumiały. Choć jakąś niesprawiedliwością śmierć prezydenta kraju jest dla wszystkich jego obywateli, dla całego społeczeństwa.

Na to, co się stało, wyborcy nie mieli wpływu, ale powinna zostać przynajmniej stworzona możliwość kontynuacji celów, jakich realizację ta przedwczesna śmierć przerwała, dlatego to nie z taniego sentymentalizmu, ale szacunku dla przerwanych prac, jakie rozpoczął, dla ... dzieła jego życia. 

Barack Obama walczył z Hilary Clinton, a Clinton walczyła z Obamą, ale po wyborach Clinton została Sekretarzem Stanu USA przy prezydencie Obamie. Gdyby amerykański prezydent zginął, nikt nie zastanawiałby się, czy był Konserwatystą czy Demokratą ani kto z wyborców go popierał, a kto wręcz przeciwnie. Obywatele USA dyskutowaliby szeroko przyczyny jego śmierci i sposób prowadzenia śledztwa. 

Demokracja nie polega na wzajemnym zwalczaniu się dwu frakcji w celu wyeliminowania jednej z nich, ale na ich współistnieniu. Zakłada istnienie frakcji naprawdę odrębnych, mimo podstawowych podobieństw jak przestrzeganie demokracji. W przeciwnym razie nie różniłaby się od systemu, który panował w Polsce całkiem niedawno i w którym tez przecież oprócz PZPR były SD i ZSL, ale ilość nie przechodziła w pluralizm. Pluralizm to wsłuchiwanie się wzajemnie w swoje racje, przekonywanie się za pomocą merytorycznych argumentów, uszanowanie obszarów, w których nie dojdzie do kompromisu. Demokracja jest darem, ale kraje tzw. starych demokracji, ugruntowanych od lat i pewnych, mają głęboko zakorzenioną tożsamość narodową, choć mogą „ścierać się” w polityce wewnętrznej. Amerykanie wiedzą, że nie pomoże im nikt z zewnątrz, jeśli najpierw nie pomogą sobie sami. O sile kraju nie świadczy skłonność do ustępstw wobec innych krajów, ale zjednoczenie i współpraca najpierw „u siebie”, aby móc wypracować metody współpracy „na zewnątrz”. Współpracy w ramach demokracji, z zachowaniem różnic – one są niezbędne.

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka