weronka weronka
41
BLOG

Kto tu kłamie?

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 12

Nasza "scena" ostatnio znów zaczyna przypominać teatr absurdu. Tak, znów, bo była chwila powagi i rozsądku, zawdzięczamy ją paradoksalnie katastrofie smoleńskiej. Uczestnicy tamtego lotu rzeczywiście zginęli i ten fakt na chwilę obnażył prawdę, zdarł ubranka piaru, odsunął na bok przedstawienia nie mające niczego wspólnego z rzeczywistością. Król stał nagi wśród tłumu w żałobie i żadne kuglarskie sztuczki nie były w stanie odwrócić od niego uwagi, jak w reklamie samochodu, którego nie zdołał przyćmić Pavarotti ani pokazy kung -fu.

Ale teraz już rozpraszanie, odwracanie uwagi odrobinę sie udaje. "Sukces" odniósł Palikot, który póty podskakiwał na deskach ustawionych kilkanaście metrów od wiecu wyborczego politycznego konkurenta, póty wykrzykiwał przez tubę bzdurne kuplety, aż zdekoncentrował Jarosława Kaczyńskiego na tyle, aby ten wypowiedział się nieprecyzyjnie, co natychmiast wykorzystał sztab Komorowskiego by, skoro brak zapisu wypowiedzi Bronisława, aby obstawał za prywatyzacją ochrony zdrowia, zarzucić mu za pośrednictwem sądu kłamstwo wyborcze.

Pytam: kto kogo tutaj okłamał? Wyborcy Platformy Obywatelskiej sa przekonani, że ta partia zmierza ku prywatyzacji szpitali. Wielokrotnie w rozmowach ze zwolennikami tej partii tłumaczyłam, że tym, co chce ona zrobić naprawdę, jest zrzucenie na barki samorządom problemu z finansowaniem służby zdrowia, aby nastepnie prawdopodobne bankructwa uderzyły w samorządy, nie we władze centralną. To wyborcy PO przekonywali mnie, że popierana przez nich partia chce prywatyzacji, tłumaczyli jej zalety. Nie wiedzieli, że PO nie zawarła w projekcie ustawy zróżnicowanych ubezpieczeń, a ona tego problemu w ogóle nie poruszyła! Minister Kopacz zapadła w pamięc metaforą o "dziurze", jaka miałaby być ochrona zdrowia, Donald Tusk podnosił wielokrotnie temat niewłaściwego jego zdaniem zarządzania placówkami przez ich dyrektorów. O komercjalizacji, urynkowieniu raptem kilka dni temu wypowiadali się dziennikarze podnosząc zalety takiego rozwiązania. Debata trwa w najlepsze, a zwolennicy PO nadal uważają prywatyzację za doskonały pomysł - pomysł "ich" partii zresztą - sprytnie obroniony przed sądem, ale w domyśle aktualny. 

Decyzją sądu Kaczyński ma przeprosić Komorowskiego i stwierdzić, że Komorowski nigdy nie chciał prywatyzacji szpitali. Konkurent PO "poniósł porażkę", bo nazwał to, o czym każdy zwolennik PO powiedziałby to samo. Każdy zwolennik Komorowskiego nadal uważa, że PO sprywatyzuje służbe zdrowia, ale kiedy już skończy sie kampania, a Bronisław obejmie urząd. Uważają, że teraz PO nie może powiedzieć, że chce prywatyzacji, ponieważ to zniweczyłoby szansę nazwania kłamcą Kaczyńskiego. Ale Kaczyński powtórzył tylko to, co powiedziałby każdy zwolennik PO, więc i Komorowskiego. To tak naprawdę w takim razie kto tu kłamie, proszę Państwa?

I jeszcze: czy PO skłamała twierdząc, że chce prywatyzacji, czy twierdząc, że jej nie chce?

 http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2010/aktualnosci/,1,3310718,aktualnosc.html

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka