W mediach trwa festiwal stronników i zwolenników Bronisława Komorowskiego. Codziennie nowe osoby mają swój coming out. Dziś poparcie zadeklarowali po raz pierwszy od dawna razem Borowski i Kwaśniewski - dopiero ta kandydatura połączyła zwaśnionych przecież panów potwierdzając zasadność doboru hasła przez kandydata. Aleksandra Kwasniewskiego przekonała debata, chyba również ona skłoniła do wyrażenia poparcia Lecha Wałęsę.
Bronisława Komorowskiego popierają Urban i Olejniczak, Nałęcz i Kalisz, nie doczekał się tylko poparcia Napieralskiego, choć ten obiecywał, że przedstawi swojego faworyta dziś wieczorem. A raczej wyniki rozmów z wyborcami, bo ostatecznie nie wiadomo, czy na kogoś wskazali jednoznacznie. Ale nawet gdyby nie wskazał nikogo, pozostaja inni zwolennicy.
Być może będą nimi jednak żołnierze z misji, którzy, jesli wierzyć mediom, otrzymali od premiera Tuska listy zapewniające o podwyżkach i różnych formach pomocy. Może Polacy na Białorusi, choć to dość wątpliwe, bo opinie o fragmencie wypowiedzi Kaczyńskiego, w którym nawiązał do potrzeby rozmów o problemach Polaków na Białorusi sa podzielone i tylko cześć publicystów białoruskich deklaruje poparcie dla Komorowskiego. Ale popierają go aktorzy i piosenkarze, niektórzy dziennikarze, może jakiś poeta. I na nic nie zda się umieszczanie fotografii Komorowskiego jako drugiej w portalach internetowych, skoro kolejne topiki wypełniaja deklaracje poparcia.
W samej Platformie popierają go Donald Tusk, Sławomir Nowak, Janusz Palikot, Radek Sikorski i jeszcze kilka osób.
Kaczyńskiego poza własna partią nie decyduje sie spektakularnie poprzeć prawie nikt nowy z czołówek gazet. Popiera go tylko ciagle Bronisław Komorowski co raz to "myląc się" i wskazując na niego jako na przyszłego prezydenta. Ale co tam jeden Komorowski, którego słów i tak nikt nie słucha uważnie, bo gdyby słuchał, musiałby zagłosować na Kaczyńskiego albo zostać w domu.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)