Powodzenia z wmawianiem, że istnieje zbrojna i zorganizowana armia wrogów władzy, wichrzycieli i buntowników. Naprzeciwko krzyczącym z trybun "Wernyhorom" wypuścimy Gombrowicza, który gdyby żył obecnie, popukałby sie w czoło słysząc powołującego sie na niego Palikota. Powodzenia w szukaniu tajnej armii, wrogiej siły w zdrowej tkance narodu, co ma dążyć piekna drogą do polskich marzeń nie ogladając sie do tyłu ani na boki. Z lektur szkolnych pamietam "Naszą szkapę",która udało sie przypomnieć w innym kontekście niedawnemu ministrowi edukacji. Konie, stada koni z klapkami zamocowanymi po obu stronach, koło uszu aby widziały tylko "Polskę naszych marzeń" pedząc po pieknej drodze, ba, autostradzie ku "krainie szczęśliwości". Autostradach, których 1000 km w 500 dni czy podobnie obiecał zbudować obecny prezydent -elekt.
"Zgoda buduje", ale przeciez nie zgoda z wrogami systemu, bo z nimi zgody być nie może. Chyba, żeby z tymi, którzy porzucą dawne sympatie i poglady i wejdą "na Platformę, tylko indywidualnie". Nie z żadna całą partią, ale pojedynczy członkowie SLD i PiS zawsze zostana przyjęci w zgodzie i z otwartymi ramionami.
PO na razie wstępuje na ścieżkę paranoi, ale kiedy wprowadzi stan wojenny, paranoja przestanie rozbawiać. A wprowadzić może wobec wyimaginowanej wojny polsko - polskiej, bo w systemie dwupartyjnym nie godzi się na istnienie zwolenników innej partii i wzywa do walki z nimi swoich zwolenników w imię nie rządowych 500 dni, ale 5 lat pokoju dla prezydenta, byłego i wieloletniego pracownika MON różnych szczebli, który po swoich nieprzemyslanych wypowiedziach wywołał juz zaognienie konfliktu w Afganistanie i musiał jechać odkręcać wypowiedziane słowa zaraz po zakończeniu głosowań w dniu pierwszej tury wyborów prezydenckich.
A wtedy jej zwolennicy, przeróżni artyści i piosenkarze ruszą do boju z wichrzycielami, zamienią kwiaty na bagnety i nastanie Nowy Wspaniały Świat, bo wreszcie będą mieli siłę po swojej stronie. Nastepnie będą śpiewać pieśni o bohaterskiej walce z opozycją w kraju demokratycznym i pisac wiersze ku chwale "sympatycznego" prezydenta. Odwoływać stanu wojennego nie zechcą, bo wróg nie śpi i hydra w każdej chwili może sie odrodzić, więc uchwalą, że demokracja jest trochę przereklamowana. A cel uświęca środki i w dyktaturze nie ma nic złego pod warunkiem, że to "nasza" dyktatura".
Linki do odszukania na dowolnych portalach w działach wiadomości


Komentarze
Pokaż komentarze (9)