weronka weronka
95
BLOG

Analiza powyborcza

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 19

Panuje powszechna zgoda co do tego, że PiS zorganizowało kampanię znacznie lepszą od PO, dlaczego więc to Bronisław Komorowski został prezydentem RP? Oto jedna z prób odpowiedzi.

PO poczatkowo prowadziła działania zaczepno - prowokujące, ale zauważywszy, że nie dają efektu, bo PiS przyjął spokojny model kampanii przejęła pomysł polecając Komorowskiemu dowodzić, że jest bardziej spokojny i koncyliacyjny od PiS. Sygnałem był wybitnie negatywny odbiór wideokonferencji, w której Komorowski odpowiadał na pytania ironizując na temat Prawa i Sprawiedliwości - po pierwszej emisji PO zaprzestała organizacji videoczatów, choć pierwotnie zapowiadała cykliczne, cotygodniowe konferencje.

Nastepnie po kolejnych "wpadkach" zadecydowano o całkowitym zablokowaniu swobodnych wypowiedzi kandydata PO; powtarzał wyłącznie pięć haseł opracowanych w sztabie:

1. zgoda buduje (+ przejęte "Polska jest najważniejsza" - genialny chwyt marketingowy oznaczający, że wyborca nie straci popierając Komroowskiego, bo on zrealizuje to, co obiecuje sam oraz wszystko, co najwartościowsze z oferty kandydata PiS);

2. wspólna polska droga, której środkiem podążą ci, którzy wesprą Komorowskiego; 

3. pokój, spokój, szczęśliwość, spełnione marzenia - uspokajający przekaz, że wszystko będzie dobrze dla zmęczonych cyklem ostatnich dramatów Polaków;

4. Polska odniosła sukces - odwołanie do zalet, nie do wad sytacji umożliwiające poprawę samopoczucia i skierowane przeciwko "jest wiele do zrobienia" Kaczyńskiego;

5. Nie ma wolności bez Solidarności, Solidarności bez wolności - sugestia kontynuacji spuścizny Solidarności, jej zawłaszczanie nie poraz pierwszy już - uspokajające że nic się nie zmieni w odbiorze bohaterstwa i kilkunastoletniej uproszczonej interpretacji tego ruchu.

Tymczasem jego sztab i popierający go wzmacniali w wyborcach, którzy zagłosowali na PO w 2007 lęk przed Jarosławem Kaczyńskim, utwierdzali ich w przekonaniu, że wówczas postąpili słusznie. Zmiana wizerunku J. Kaczyńskiego nastapiła zbyt późno, aby przekonać "przerażonych Kaczyńskim", że jest kimś innym, niż sądzili.

Jarosław Kaczyński i jego sztab zachowali się bezbłędnie, ale ich działań było zbyt mało i rozpoczęły się zbyt późno. Zabrakło też rozeznania jego wyborcom, nie potrafili lub nie chcieli własnymi wypowiedziami zmieniać zapatrywania osób niezbyt interesujących sie polityką.

Sztab Bronisława Komorowskiego oraz jego zwolennicy włączając się do kampanii całkowicie "odpuścili" "betonowy" elektorat Prawa i Spawiedliwości, nie zwracali uwagi na to, jakie emocje wywołają sugestiami o "dwu Polskach" czy "wojnie polsko - poskiej"; wiedzieli, że odbiór będzie skrajnie negatywny, ale zmobilizuje elektorat własny i niespolaryzowany.

Zwolennicy PiS i osoby, dla których najważniejsze stało się wyjaśnienie tragedii smoleńskiej poświęcały czas na dyskusje z tymi, których i tak nie mają szansy przekonać - z "betonowym" elektoratem PO wynoszącym kilkanaście %. 

Nie będę pisać o tych wyborcach, bo chciałabym skupić się na tych spośród osób głosujących na PO (bo nie na Bronisława Komorowskiego), które moim zdaniem mają prawo do informacji.

Bez wątpienia część z nich to odbiorcy przekazu medialnego negatywnego wobec Jarosława Kaczyńskiego, tysięcznych powtórzeń tego samego motywu, np. "oni stoja tam, gdzie ZOMO" czy frazy "na PO głosuje inteligencja". Te osoby nie wiedzą, że Kaczyński mówiąc "oni" miał na myśli organizatorów prowokacji z tasmami Beger, nie wiedzą też, że poparcie "inteligencji" rozkłada się po równo (Kaczyński w ostatnich wyborach miał 36%, Komorowski 37%). Po prostu nie wiedzą, bo tego nie sprawdziły, ale wierzą, że ich wiedza jest zgodna ze stanem faktycznym.

Część osób odczuwa rozgoryczenie, że PiS potępił Związek Radziecki. Uważają, że niesprawiedliwością jest lekceważenie, niedocenianie faktu, że Armia Czerwona wyzwoliła Polskę. Nie rozumieja, dlaczego oficerowie, którzy zgineli w Katyniu nie dołączyli po prostu do I albo II Armii Wojska Polskiego - wówczas nie zostaliby zabici. Nie chcą sprawdzić, jak przebiegała historia i czy w ogóle była taka mozliwość, ale pytają, dlaczego  Niemcy, którzy byli agresorem, są mniej potępiani, niż Związek Radziecki, który przeciez wyzwolił Polskę. Też stanowią obecnie elektorat PO, bo PO akcentuje potrzebe dobrych kontaktów z Rosją. Poza tym PO popiera Wojciech Jaruzelski.

Grupa Polaków, i są to osoby młode, porównuje "polowanie na czarownice" czyli postkomunistów do działań prowadzonych przeciwko komunistom w USA. Nie widzą czy nie znają różnic w działaniach PiS i władz Stanów Zjednoczonych ani charakteru komunizmu w obu krajach, bo jednak minęło dwadzieścia lat, a dokumenty, jakie pozostały z czasów "komuny" ukazują całkiem przyjemny obraz PRL. Przede wszystkim jednak widzą analogię w zajmowaniu się sprawami przeszłymi i porównuja szkody, jakie wyrządziły działania prezydentów USA do tych, jakie zostałyby wyrządzonepo powrocie do władzy Prawa i Sprawiedliwości. Uważają, że zapobiegli nieszczęściu.

Jest też grupa oburzona radykalną zmianą perspektywy, jaką zaproponował PiS. "Rewolucja "Solidarności" była udana, miało być jak było i to było dobre. Wcześniej był jasny podział na bohaterów i wichrzycieli, stąd obecna niechęć do "kalania" monumentu wykazywaniem istnienia spektrum. Są to te osoby, które w PiS ujrzały tych, którzy właśnie ich martyrologii chcą niesłusznie pozbawić, aby oddać ją innym.  

Z tymi ludźmi warto rozmawiać. 

 

 

 

 

 

 

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka