To taka akcja maskująca Grzesia na urzędzie marszałka. Gowin tez się nieźle znalazł tłumacząc, że rozumie nominację Dworaka, choc na razie Lufta do końca to nie.
Podobno Bronek nominował kilka godzin przed zdaniem urzędu p.o. Ale co z Niesiołowskim, który tymczasowo miał być Marszałkiem? Może Bronisław myślał, że to jednak Niesiołowski zostanie Marszałkiem głównym więc i p.o., a zostawszy, czym prędzej nominuje ... Krzaklewskiego? Bo niemożliwe, aby obawiał się, kogo mianuje Grześ. Dość ciekawe, czy nominacja Grzesia byłaby inna. Jak w grze w piłkę na plaży - przerzucane kompetencje p.o. Prezydenta pomiędzy panami z PO. Nie będę domagać się wyrazów uznania za wysublimowanie analogii.
Ale to jednak fantastyczne - każdy może dostać uprawnienia Prezydenta, wystarczy zgoda Donalda Tuska.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)