Stoi. Postawiony podobno przez harcerzy. Nie wadzi nikomu, ale ja nie o tym.
Jestem obywatelką Polski i domagam się jako obywatelka szeregowa, można powiedziec, że przypadkowa, ale regularnie płacąca podatki (dobrze, dlatego, że zakład pracy odprowadza, ale spływają bez opóźnień), nie twierdzę, że wysokie, ale i nie niskie - średnia krajowa. Mam polski dowód osobisty i polski paszport. Zginął mój prezydent, zginęły najwyższe władze wojskowe mojego kraju. Zginał mój prezydent na uchodźstwie i politycy ze wszystkich klubów parlamentarnych.
Zginęli w katastrofie na terenie innego kraju, a ja domagam się od władz mojego państwa rzetelnego śledztwa, które bez żadnych watpliwości wyjaśni przebieg katastrofy i jej przyczyny. Mam prawo tego żądać jako obywatelka niepozbawiona praw wyborczych, spełniająca obowiązki obywatelskie. Domagam się spełnienia obowiązków, jakie nakłada władza na obecnego prezydenta RP, na Radę Ministrów i Parlament. Na sądownictwo i Służby Specjalne. Nie ma niczego istotniejszego dla Państwa, niż wyjaśnienie tragicznej śmierci jego władz. Ponieważ władze to najwyżsi reprezentanci społeczeństwa, przez nie wybrani i jesli oni zginą, to w ich osobach zginą przedstawiciele zwykłych, szeregowych obywateli, takich, jak ja. Moi reprezentanci.
Dopóki Państwo będzie Państwem, nie wolno zaniedbać niczego aby wyjaśnić tę tragedię.
Obywatelka RP
A krzyż można zostawić albo przenosić, można wzamian stawiać pomnik pod Pałacem Prezydenckim, ale juz po wyjaśnieniu najmniejszych watpliwości odnośnie przyczyny, dla której tam stanął.



Komentarze
Pokaż komentarze (49)