Prokurator Generalny rozpoczął wystapienie od obietnicy, że od dziś będzie organizował codwutygodniowe spotkania informacyjne z udziałem dziennikarzy dotyczące postępów w śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej.
Poinformował, że w dniu jutrzejszym odbędzie się spotkanie prokuratorów z rodzinami poświęcone głównie przedstawieniu uprawnień, jakie mają te rodziny; prokuratorzy będa przygotowani również na ewentualne dezyderaty od pokrzywdzonych. Przy tej okazji wyraźnie zaznaczył, że prokuratura nie przyjmuje wszystkich krytycznych uwag, jakoby dążyła do upokorzenia ofiar.
Nastepnie złożył podziekowania dla tych rodzin, które wyraziły w mediach chęć oczekiwania na efekty pracy prokuratury i pochwalił ich cierpliwość.
W dalszej części briefingu poinformował, że Polska posiada już 40 tomów akt dotyczących sprawy, w tym 6 niejawnych, które są obecnie badane, a 10 tomów ma być dosłane przez stronę rosyjską; wśród dokumentów oczekiwanych przez Naczelnego Prokuratora Wojskowego mają być materiały sekcyjne, protokoły oględzin i materiały dotyczące indentyfikacji.
Dotychczas przesłuchano 204 świadków, ma być przesłuchanych jeszcze około 100.
Odnosząc się do kontaktów z prokuratorami rosyjskimi Seremet zawiadomił, że wyjazd do Moskwy Naczelnego Prokuratora Wojskowego jest planowany w drugiej połowie sierpnia, osobiście Prokurator Generalny do Moskwy wybiera się w październiku. Seremet z prokuratorem Czajką rozmawiał ostatnio telefonicznie przed dwoma miesiącami; zamierzał porozmawiać ponownie dziś (przed wystapieniem), ale nie mógł się dodzwonić - ma dzwonić do niego jutro. Jednak zaznaczył, że kontakty formalne, listowne, trwają, jak również usiłowania uzyskania "intensyfikacji" współpracy z prokuraturą rosyjską poprzez nieformalne kontakty prokuratorow ze "znajomymi" w Departamencie Współpracy Międzynarodowej; są również prowadzone działania poprzez MSZ.
Instytut Analiz Wojskowych odcyfrował już kilkadziesiąt słów z nagrań "czarnych skrzynek", z ktorych część bedzie miała znaczenie dla śledztwa według słów pracowników Instytutu.
Seremet będzie sugerował prokuratorom ujawnienie w całości rozmów podczas lotu po zakończeniu badań, w takiej formie, w jakiej prokuratura otrzyma je od Instytutu, co ma nastąpić z początkiem października.
Wypowiadając się na temat wątpliwości dotyczących zawartości trumien stwierdził, że informacje na ten temat ma od dwu prokuratorów przebywających na miejscu w Smoleńsku i przede wszystkim w Moskwie w nocy z 11 na 12 kwietnia, z których jeden - prok. Parulski uczestniczył w badaniach sekcyjnych ciała Prezydenta; pozostałe badania sekcyjne były już zakończone. Dodał, że przy zalutowywaniu trumien byli obecni wojskowi z jednostki do zadań logistyczno - funeralnych. Wspomniał, że podobnie było przy badaniach "wycieczkowiczów" z katastrofy autobusu sprzed kilku lat.
Odnosząc się do wątpliwości odnośnie wydania pozwolenia na pochówek oświadczył, że kiedy prokurator dysponuje polskim aktem zgonu, nie ma przeszkód aby pochówek się odbył, ale w tej sytuacji oczekiwanie na szczątki ofiar było i tak długie, a ponowne sekcje ten czas by wydłużyły.
Spytany o kontrolę NIK-u w 36 specpułku poinformował, że NIK ma inne zadania, niz prokuratura, ale po zakończeniu kontroli prokuratura zwróci się o udostępnienie wyników.
Prokurator Generalny odniósł się podczas wystąpienia do zarzutów wobec prokuratury o rozważanie zamachu terrorystycznego. Wyjaśnił, że takiej hipotezy prokuratura nie mogła wykluczyć z założenia; choć nie rozważano sztucznej mgły, to jako zamach moze być również interpretowane choćby przedłożenie fałszywych danych.
Odpowiadając na pytanie dotyczące zaginionego telefonu satelitarnego stwierdził, że strona polska nie odzyskała telefonu, ale prokuratura nie przywiązuje aż takiej wagi do tego faktu, bo po pierwsze został zdezaktywowany, po drugie nie wydaje się, aby zawierał jakieś nagrania, a po trzecie możliwe, że nie ocalał.
Zapytany o badania dotyczące przygotowania wizyty odparł, że wątek organizacji lotu jest badany, dokumenty zostały zabezpieczone w pierwszych dwu dniach, jednak rezultatów badań jeszcze brak.
Na temat wezwania do przesłuchania min. Klicha w sprawie 36 specpułku złożonego w dniu wczorajszym w prokuraturze przez mec. Rogalskiego powiedział, że wezwanie zostanie rozpatrzone w trybie rutynowym.
Całością śledztwa ze strony polskiej zajmuje się bezpośrednio 3 prokuratorów, w sumie 8, z tego 2 jest oddelegowanych do współpracy ze stroną rosyjska.
Nie ma odzewu ze strony rosyjskiej, co napawa go lekkim niepokojem.
Na pytania o przesłuchania kontrolerów lotu z wieży w Smoleńsku Seremet odparł, że póki co dysponujemy materiałami z przesłuchań kontrolerów przez stronę rosyjską. Kontrolerów lotu w celu przesłuchania prawdopodobnie prokuratorzy wezwą bezpośrednio do Polski; jednak dotąd polska prokuratura nie wystosowała do nich wezwania. To, czy świadkowie zechcą przybyć, będzie zależało tylko od nich.


Komentarze
Pokaż komentarze (54)