Carlsberg Polska: kręcimy reklamówkę, wszyscy pracownicy w środę na balkon poubierać się w koszulki i skakać tyłem do kamery. Carlsberg Dania (Niemcy/Francja/Holandia/Belgia): kręcimy reklamówkę, wszyscy pracownicy dzień wolnego, bo wejdzie do firmy ekipa aktorów, będzie kręcony film.
No, zgięło mnie, zgięło na wieść, że sponsor Euro 2012 będzie kręcił pojutrze klip w Poznaniu przy ul. Garbary. Zgięła mnie wiadomość, że pracownicy Carlsberg-Poznań mają wyjść na jakiś firmowy balkon i tam podskakiwać tyłem do kamery.
Nie wiem jak wysoka jest samoocena pracowników polskiego Carlsberga. Wiem jedno: to jest jakiś cholerny skandal i żałość jednocześnie. I nieważne, czy im się akurat w środę o 14-tej chce skakać na balkonie czy im się skakać nie chce. Ważne jest to, że nikt nie zapytał nikogo, czy mu się chce. A tam – zapytał! Że centrala w Danii uznała, że na pewno się chce! Że szkoda kasy na aktorów.
Jakbym tam był w tym polskim Carlsbergu, jak mnie nie ma, to bym od razu napisał do szefów: "a wypierdzielajcie z waszymi pomysłami i nie nakazujcie mi skakać jak jakiejś małpie, na dodatek tyłem do kamery, bo ja tu pracuję i mi się nie podoba taki nakaz skakania. Nie obchodzi mnie ME 2012. Nie na skakanie mnie wzięliście, więc sp (ad) ajcie w podskokach. Aktorów se weźcie, niech wam skaczą, a nie dorośli ludzie zatrudnieni w waszej/naszej firmie, wy ćwoki"!
Napisałem to, bo nie pracuję w Carlsberg Polska, ale być może są tam tacy, którzy by się podpisali. Neokolonialny Poznań!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)