Od paru już dni dziennikarze przebierali w miejscu nóżkami nie mogąc się doczekać oficjalnego końca żałoby. Ich próby pociągnięcia za język różnych polityków i "ekspertów" spełzały jednak na niczym.
Od dzisiaj wszystko wróci do normy. Ramówki, reklamy etc. No i przede wszystkim pytania do polityków i "ekspertów".
I to chyba normalne. Trzeba chyba - może brutalnie ale szczerze - stwierdzić, że nikt normalny nie przeżywa nadal autentycznie śmierci zupełnie obych mu ludzi. Szczery żal czują nadal na pewno najbliźsi i pewnie ci najbardziej zafascynowani zwolennicy polityczni. No, może jeszcze ci generalnie bardzo wrażliwi emocjonalnie.
Reszta, czyli całe miliony, jest zainteresowana sprawami politycznie palącymi.
Kogo wystawi w wyborach PiS?
Kogo wystawi SLD?
Co dalej z Komorowskim? Czy Tusk wytrwa w jego kandydaturze?
Kto jeszcze w ogóle zdoła w tak krótkim czasie zebrać 100 tys podpisów niezbędnych do startu kandydata?
Ostateczne odpowiedzi już wkrótce ale spekulacje będą gorące...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)