Kiedyś zadawałem takie kazuistyczne pytanie:
co by było gdyby niktnie poszedł na wybory? Odpowiedzi na to nie ma.
Dziś inne pytanie(a) kazuistyczne ale już mniej political-fiction:
- co będzie jeśli niktnie zbierze 100 tys podpisów pod kandydaturą prezydencką?
- co będzie jeśli podpisy zbierze tylko Komorowski?
Jest jeszcze pytanie: co będzie jeśli podpisy zbierze tylko Komorowski i Kaczyński (zapewne). Odpowiedź jest jasna. Wtedy będzie Ameryka :)


Komentarze
Pokaż komentarze (7)