Pomijając możliwość, że będzie to jakaś przypadkowa ustawa dotycząca sposobu hodowli nasion (naprawdę, są i takie ustawy) to obstawiam dwie możliwości. Za obiema przemawiają konkretne korzyści dla Platformy i jej ludzi. Obie będą też o czymś świadczyć.
1. Komercjalizacja ZOZ-ów.
Pamiętamy jak prezydent-weto skasował ustawę, które to później weto przez lata służyło Platformie jako alibi na zasadzie „no przeca chcielimy ale nam zawetował, kabotyn jeden”.
Teraz nie będzie już prezydenta-weto tylko prezydent-notariusz. Na dodatek taki, co to nie czyta co podpisuje.
Dlaczego ustawa taka jest bardzo prawdopodobna?
Nie jest to, wbrew przekazowi PiS, przejaw rzekomej wilczej i liberalnej twarzy PO. Platforma nie proponuje bowiem liberalnej prywatyzacji sektora tylko korporacyjno-socjalistyczną komercjalizację ZOZ-ów.
Nie chcę przynudzać ale jestem pewien, że dzięki temu koszty NFZ (czyli podatników) wzrosną. Już teraz usługa warta 100 zł kosztuje 800 zł (skoro płaci NFZ, a nie Kowalski to kto by się tym przejmował?), a będzie kosztowała 1200 zł. Wymusi to logika systemu.
Te pieniądze trafią do… zgadnijcie kogo? Właścicieli ZOZ-ów, handlarzy lekami i sprzętem medycznym i tak dalej oczywiście, czyli do… zgadnijcie? Ludzi Platformy! Tym wszystkim handlują naturalnie ludzie o różnych poglądach i koneksjach ale przetargi będą wygrywać Rychowie.
I tu jest sedno sprawy. Jeśli PO pójdzie na taki wariant rok przed wyborami parlamentarnymi będzie to świadczyć o tym, że już dość naczekali się na kokosy wyposzczeni działacze z dołów partyjnych. Trzeba wreszcie rozbić bank! Wiadomo, że największe frukty leżą właśnie w służbie zdrowia.
To będzie zaś świadczyć o tym, że Tusk nie jest już w stanie powstrzymywać Mirów i Rychów, którzy teraz jeszcze jakoś się miarkują. Jeszcze, bo jeszcze PO nie wzięła wszystkiego. Ale gdy weźmie, to kto ich powstrzyma? A że przez to PO może przerżnąć kolejne wybory, to co to Rychów obchodzi? Oni po prostu zapiszą się do innej partii i tyle.
2. TVP
Tu też prezydent-weto dał Tuskowi po krzyżu. Rozwijać wątku nie ma co – widzieliśmy takie ustawy już wiele razy.
PO może nie być jednak na tyle głupia żeby działać po PiSowsku i na chama zgarniać wszystko od razu. Co to, to nie. Powolutku, po cichutku. Oczywiście prezesa i zarząd zmieni się od ręki, ale Ziemkiewicz z Pospieszalskim tak z momentu z pracy nie wylecą. Najpierw przesunie się ich na inne godziny, potem rzuci kilka innych kłód pod nogi, a potem za spadek „oglądalności” odsunie na zawsze.
Platforma pozostawi rzecz jasna jakiś kawałek tortu medialnego dla opozycji. Na zasadzie listka figowego. „Jakby co, to my mediów nie monopolizujemy”. Ale i tak opanuje przekaz mainstreamowy do cna. Dzięki temu może rządzić niemal bez końca, tj. jeszcze z 2-3 kadencje. To gra warta świeczki.
To by zaś oznaczało, że Tusk ma jednak w PO pozycję bardzo silną. Że potrafi nie tyle Rychów wyeliminować co powstrzymać ich na smyczy i przekonać ich, że powoli, mniejszą łyżką najedzą się bardziej. Niech tylko wiedzą kto tutaj rządzi. Zwiąże Rychów ze sobą na lata niczym średniowieczny feudał wasali.
Pożyjemy, zobaczymy.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)