Krzysztof Osiejuk
Posłuchaj, to do Ciebie
139 obserwujących
1440 notek
4767k odsłon
  6141   0

Wiadomości TVP, jako zabójcza broń Dobrej Zmiany

            Mam wrażenie, że, nawet jeśli tylko w formie dygresji, to już tu o tym wspominałem. A chodzi mi o to, że mnie absolutnie zachwyca to, w jaki sposób władza postanowiła specjalnie z myslą o nas zredagować „Wiadomości TVP”, tak byśmy otrzymali propagandowy produkt na poziomie dotychczas nieznanym. Niektórzy porównują owe Wiadomości do PRL-owskiego „Dziennika Telewizyjnego” i ja, owszem, pewne podobieństwo widzę. Przede wszystkim więc, już na samym początku, mamy tam taką klasyczną gierkowską propagandę sukcesu. Jeśli akurat skoczkowie, czy piłkarze odnieśli jakiś sukces, „Wiadomości” rozpoczyna pełna radosnego wzruszenia twarz prowadzącej pani lub pana, którzy z dumą informują o tym, że znów, wreszcie, lub po raz kolejny z rzędu, Polacy osiągnęli wielki, wspaniały i cudowny sukces. I dlatego wszyscy powinniśmy się cieszyć, że jesteśmy Polakami. Jeśli akurat dzień minął bez sportowych sukcesów, to i tak jako pierwsza idzie informacja o kolejnym sukcesie Polski, ale tym razem w wykonaniu rządu. A więc oto premier Morawiecki został gdzieś zaproszony, albo jakiś bank awansował Polskę w swoim osobistym rankingu, albo minister Macierewicz zakupił kolejne helikoptery, czy wreszcie w Polsce zainwestował Mercedes lub Honda i w związku z tym powstało paręset nowych miejsc pracy.  No i wtedy oglądamy te helikoptery, które przez parę minut z warkotem latają nad jakimś poligonem, albo Morawieckiego ściskającego ręce z jakimiś zagranicznymi ministrami, albo po prostu pracowników składających zajętych niezidentyfikowaną pracą w bardzo nowoczesnej hali fabrycznej. I to jest, proszę państwa, standard. Każde „Wiadomości”, piątek, czy świątek, zaczynają się od tej dumy.

      I wtedy przychodzi czas na pracę rządu. No i widzimy premier Szydło, jak coś tam mówi, lub z kimś się spotyka, obok niej ministrów, którzy ze skupieniem załatwiają jakieś sprawy, a głos z offu informuje nas, że jesteśmy bezpieczni, że minimalna płaca rośnie, program 500+ przynosi efekty, mieszkania się budują, Polacy są coraz bogatsi i coraz bardziej optymistycznie nastawieni do życia. Niekiedy reporterzy „Wiadomości” udają się na tak zwane miasto i pytają przechodniów: „Jak pani ocenia swoje obecne życie?” „Jestem bardzo zadowolona. Dziś zrobiłam duże zakupy i po raz pierwszy od lat czuję, że nie musiałam za bardzo oszczędzać i że praktycznie na wszystko mnie było stać”. Czasem też widzimy prezydenta Dudę, jak bierze udział w patriotycznych uroczystościach, lub spotyka się z prezydentami Niemiec, Francji, czy Włoch i wtedy też zawsze słyszymy, że Polacy to naród dumny ze swojej historii, a Polska jest wreszcie, po wielu latach funkcjonowania, jako popychadło, szanowana na świecie.  Bardzo często, czy to pierwsza część „Wiadomości”, czy już druga, każdy kolejny news komentowany jest przez stałą reprezentację świata nauki, lub mediów, i to już bardziej przypomina „Fakty” TVN, z tą różnicą, że tu już nie zobaczymy tamtych twarzy, ale twarze zupełnie nowe, dotychczas nieznane, do których dopiero musimy się przyzwyczaić i uznać, że też mamy do czynienia z autorytetami.

     I teraz, kiedy już wszyscy wiemy, że jest dobrze, a nad tym, żeby było jeszcze lepiej czuwa rząd z panią premier Szydło na czele i prezydent, „Wiadomości” biorą się za opozycję. I co ciekawe, ja nie pamiętam jednego dnia, kiedy by się okazało, że czy to Platforma, czy Nowoczesna nie odwaliła jakiejś ciężkiej żenady, z której można by było wykroić ciekawy temat, albo dwa, w porywach i trzy i trzeba na szybko szukać jakiejś wpadki. Tu nie jest tak, jak było przez osiem lat, kiedy to dziennikarze „Wiadomości” polowali na to, że Jarosław Kaczyński miał niezasznurowany but, albo że odpadł mu guzik, albo że pomylił Internet z e-mailem, czy że wreszcie powiedział coś, co stanowiło mowę nienawiści. Dziś, kiedy „Wiadomości” informują o tym, że opozycja to banda półprzytomnych durniów, to regularnie na poparcie swoich słów przedstawiają autentycznie fascynujące fakty, ubarwione albo przez wypowiedzi prokuratorów, albo internetowymi memy, czy oryginalnymi wypowiedziami polityków, cytaty z Twittera, ewentualnie znów komentarzami profesorów i doktorów , a wszystko w taki sposób, żeby to było naprawdę bardzo ciekawe i żeby nie pozostawiało wątpliwości co do poziomu i najbliższej przyszłości aktualnej opozycji.

       Co ciekawe, w „Wiadomościach” praktycznie nie występuje Prawo i Sprawiedliwość, ani w osobach swoich przedstawicieli, ani nawet w formie informacji, co tam w partii słychać. Jedynym przedstawicielem PiS-u jest rząd i prezydent, a z partii mamy tylko Nowoczesną, Platformę, no i czasem Kukiza. Też jest bardzo mało wiadomości z zagranicy, najczęściej tylko jakieś migawki z wojny w Syrii, lub z zamieszek we Francji lub Berlinie. Są tylko sportowe sukcesy Polaków, prezydent, rząd i kompletnie oszalała z wściekłości opozycja.

Lubię to! Skomentuj45 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura