21 obserwujących
315 notek
174k odsłony
  169   0

Strefa wolna od...

Andrzej Owsiński

“Strefa wolna od LGBT”

Niektóre samorządy podjęły uchwały o powyższej treści, ale chyba nie bardzo orientując się o co chodzi. Same litery oznaczają jedynie określone wybory, czy też sytuacje seksualne, poza heteroseksualnymi.

Świat przyrody do którego człowiek w swojej cielesnej powłoce należy rozwija się, a nawet egzystuje zawdzięczając dwupłciowej postaci znakomitej części swoich przedstawicieli. Człowiek podlega temu prawu i to jest całkowicie normalne, instynkt płciowy jest nam dany, tak jak i w całej przyrodzie dla zapewnienia ciągłości istnienia gatunku. Ale człowiek wymyślił sobie, że, podobnie jak jedzenie czy picie nie musi być związane z podstawowymi funkcjami życiowymi, również i uprawianie seksu nie musi mieć na celu wyłącznie “pomnożenie ludzkiego pokolenia”.

Mamy zatem jedzenie, picie i seks jako działalność rozrywkową, prowadzącą do popełniania trzech spośród siedmiu grzechów głównych: pijaństwa, obżarstwa i rozpusty.

Były czasy w historii ludzkości kiedy pijaństwo i obżarstwo stanowiły przedmiot szczególnego upodobania, współcześnie, przynajmniej w obrębie naszej kultury, promujemy bardziej umiarkowane podejście do tych rozkoszy. Jest w tym wszystkim jedno “ale”, to przemysł wytwórczy, który, podobnie jak inne, bombarduje nas nachalnie reklamą jadła i napitków, a ostatnio wziął się i za seks, reklamując środki pobudzające. Film już od pewnego czasu stara się dogonić zakazaną strefę porno filmów, jesteśmy zatem coraz bardziej oswajani z faktem ujawniania tego co było niegdyś zastrzeżone intymnością.

Okazało się jednak, że tego jest za mało i uznano że można posłużyć się tym tematem w polityce i to od razu w specyficznym wydaniu. Wymyślono bowiem, że jest w tym szansa na wystąpienie w obronie pokrzywdzonych, którym nie udostępnia się korzystania z praw przysługujących małżeństwu. Usiłuje się na tym zbić kapitał polityczny, ale za nim kryje się coś znacznie poważniejszego, a mianowicie atak na podstawę naszej kultury – tradycyjna rodzinę.

Trudno jest określić ilu propagatorów idei zwanej “LGBT” jest świadomych tego działania, a ilu spełnia rolę “pożytecznych idiotów”. W efekcie mamy do czynienia z domaganiem się nie tyle równouprawnienia ile wyróżnienia. Coś na kształt anegdoty w “radiu Erywań”. Na pytanie, „Czy kompozytor Piotr Czajkowski był homoseksualistą?” Odpowiedź brzmiała: „Tak, ale nie tylko za to go cenimy”.

Współcześnie zaś niektórzy domagają się, żeby cenić tylko za to.

Ludzkie wybory seksualne w Polsce nie są zabronione pod warunkiem, że nie są związane z czyjąś krzywdą, lub nieletnim. Nie powinny być przedmiotem zgorszenia publicznego, co już nie jest przestępstwem, a jedynie wykroczeniem.

Na tym tle nie można podejmować uchwał niezgodnych z brzmieniem polskiego prawa, natomiast pojęcie małżeństwa jest przedmiotem postanowień konstytucyjnych. Przyjmowanie przez samorządy uchwał o przestrzeganiu konstytucji ma charakter nieco humorystyczny, a nawet kompromitujący uchwałodawców. Sprowadza się bowiem do nadania sobie prawa uznawania, lub nie, obowiązującej konstytucji.

Dla domagających się uznania innych związków, poza małżeństwem mężczyzny z kobietą, stoi zawsze otworem prawo cywilne, umożliwiające zawarcie umowy o wspólnym gospodarstwie, wspólnocie majątkowej i prawie dziedziczenia. Odrębną sprawą jest sprawa adopcji, przysługuje ono zarówno małżeństwom jak i osobom samotnym, natomiast czy ubiegające się osoby gwarantują odpowiednie warunki wychowania dzieci decyduje czynnik społeczny, ewentualnie sąd rodzinny.

Nikt tym organom nie może nakazywać przyjmowania a priori określonych norm. Obowiązuje ich jedynie przepis prawa i własna ocena sytuacji z wykluczeniem jakichkolwiek nacisków zewnętrznych.

Z punktu widzenia prawnego jest to rozwiązanie optymalne, natomiast moralnie powinno być osadzone w atmosferze życia kulturą wspólną dla naszego świata wywodzącego się z chrześcijańskich korzeni. Charakterystyczną cechą tej kultury jest życzliwy stosunek do wszystkich ludzi i prawo wolnego wyboru dla ludzi zdolnych do podejmowania samodzielnych decyzji o swoim losie.

Jest jeszcze jedna cecha istotna dla naszej kultury, to prawo do propozycji zmian w obowiązującym prawie. Mogą te propozycje stanowić przedmiot społecznej debaty, pod warunkiem przestrzegania podstawowych zasad prawa karnego. Z pewnością można przyjąć wykluczenie wniosku o prawie do kradzieży czy mordu, co wiąże się z moralnymi zasadami naszej kultury, a nie tylko z przepisem prawa.

Natomiast mając na względzie sferę ludzkich przywilejów czy uprawnień, można zgłosić wniosek o udostępnienie prawa wyborczego nieletnim, lub czegoś w tym rodzaju.

Porównanie wszystkich obowiązujących we współczesnym świecie kultur pozwala stwierdzić że niezależnie od innych cech, jest nam dane żyć w świecie stwarzającym najlepsze warunki dla ludzkiej wolności. Będzie to trwało tak długo jak nie ulegniemy obcej przemocy, albo (co bardziej prawdopodobne) sami ją nie zniszczymy, czego zapowiedzią są między innymi ataki na nasze wspólne pojęcia moralności.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo