22 obserwujących
393 notki
208k odsłon
  3301   10

...Żądamy amunicji

Andrzej Owsiński

…Żądamy amunicji

Przypomina się wiersz Zbigniewa Jasińskiego z powstania warszawskiego zaczynający się od słów:

“Tu zęby mamy wilcze”……

Potoki słów, zapewnień o solidarności, wylewanie łez współczucia, ciągłe demonstrowanie dzieci, zniszczonych domów i płaczących kobiet nie zastąpią tego, co Ukrainie dziś najpotrzebniejsze – dostarczania amunicji, czyli wszelkiego rodzaju niezbędnej broni. Jest to jedyny sposób na oddalenie niebezpieczeństwa od nas wszystkich w Europie, nie tylko od “wschodniej flanki NATO i UE.

Lada chwila nastąpi decydujący atak na Kijów, jego opanowanie lub zniszczenie przez Rosjan przesądzi los niepodległego państwa ukraińskiego, jakim się stała Ukraina okazując opór kacapskiej napaści.

Napisałem ostatnio że warunkiem skutecznej obrony tego miasta, a także istnienia państwa jest wzmocnienie obrony na wszystkich szczeblach. Amerykanie chwalą się że dostarczyli środków bezpośredniej obrony, między innymi w postaci javelinów. Po pierwsze: tego typu broń indywidualna musi być dostarczana stale, a nie tylko jednorazowo czy sporadycznie. Po drugie: niezbędna jest broń dalszego zasięgu – samoloty i rakiety.

Jeżeli szefom NATO trzęsą się portki i nie pozwalają na dostarczanie takiej broni, to niech pan Blinken spełni swoje zapowiedzi wobec ewentualnego dostarczenia samolotów z Polski. Jest na to sposób bardzo prosty: Polska w ramach ujednolicenia broni w NATO sprzedaje swoje MIGi neutralnej agencji, najlepiej w Szwajcarii, Austrii, lub Finlandii, a za uzyskane pieniądze kupuje równoważną ilość używanych, ale w dobrym stanie bojowym odpowiedników amerykańskich. Agencja natychmiast, za udzielony kredyt (najlepiej za pośrednictwem komercyjnego banku), sprzedaje samoloty Ukrainie. W podobny sposób można wyposażyć ją we wszelką niezbędna broń omijając tchórzliwe, lub sabotażowe, stanowisko Stoltenberga.

Musi być spełniony jeden warunek, jeżeli chcemy uniknąć rozszerzenia wojny. Trzeba to zrobić n a t y c h m i a s t!

Nie można liczyć na to, że sama determinacja Ukraińców wystarczy, trzeba jak w cytowanym na wstępie wierszu powołać się:

“Nam ducha starczy dla nas i dla was, oklasków nie trzeba,

Ż ą d a m y a m u n i c j i !”

Na marginesie – mój poprzedni apel został przez niektórych zlekceważony ustępując miejsca wszechobecnemu Tuskowi i innym temu podobnym głupstwom. Panowie redaktorzy! Ta wojna toczy się i w waszym własnym, a także waszych szefów, interesie, jeżeli chcecie żyć w pokoju, a nie w koszmarze wojny. Miejcie to na uwadze.

Lubię to! Skomentuj77 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka