22 obserwujących
402 notki
212k odsłon
  1295   8

Rzetelność informacji o postawie Indii i wizycie kijowskiej

Andrzej Owsiński

Rzetelność informacji o postawie Indii i wizycie kijowskiej

Na moją uwagę o gotowości ze strony Indii zastąpienia braków dostaw pszenicy z powodu wojny na Ukrainie („Skutki wojny na Ukrainie”) otrzymałem w obcesowej formie komentarz o „embargu” w odniesieniu do eksportu pszenicy, ogłoszonym przez rząd indyjski.

Faktycznie zostały określone warunki eksportu, potwierdzające gotowość Indii do zastąpienia ubytków zaopatrzenia w pszenicę tych krajów, które potrzebują jej dla bieżącego wyżywienia ludności. Eksport bowiem został wstrzymany, z wyjątkiem dostaw „w celu zaspokojenia potrzeb w zakresie bezpieczeństwa żywieniowego” oraz w stosunku do zawartych i akredytowanych kontraktów. Ta decyzja odznacza wyraźną chęć spełnienia przez Indie roli zastępczej w dostawach pszenicy dla potrzebujących.

Ma ona na celu zapobieżenie handlowi spekulacyjnemu, na który rzucili się natychmiast międzynarodowi kombinatorzy, a także zapobieżenie związanemu z tym wysokiemu wzrostowi cen. Uwagi na temat „rzetelności” informacji należy poprzedzić rzeczywiście rzetelnym zaznajomieniem się z faktami.

Przy okazji warto podkreślić postawę Indii w porównaniu do niektórych krajów europejskich goniących za zyskiem za wszelką cenę.

Brakuje natomiast rzetelnych informacji na temat dla nas bardzo ważny, a mianowicie wizyty Scholza, Macrona et consortes w Kijowie. Tzw. „opozycja” rzuciła się na rząd z powodu braku Polski w tej wizycie. Jak dotychczas nie wyjaśniono do końca celu tego przedsięwzięcia. Zapewnienia o poparciu dla ukraińskich starań o wejście do UE nic nie znaczą praktycznie, postępowanie akcesyjne ma swój tryb i warunki, których spełnić Ukraina nie może i przez wiele lat nie będzie mogła. Z tego powodu realną pomocą dla jej aspiracji byłoby zapewnienie o specjalnych warunkach dla Ukrainy. Ponadto Ukrainie nie potrzebne są wizyty chociażby najbardziej prominentnych osób, ale broń i amunicja której goście kijowscy nie przywieźli.

Cała ta wizyta wygląda na fałszywą Canossę, mającą na celu poprawienie paskudnego wizerunku gości. W tych okolicznościach udział Polski był całkowicie zbędny, wystarczyła Rumunia, która niewiele znaczy, ale też i nie wadzi. Uczestnictwo Polski mogłoby wskazywać, że to jest polska inicjatywa, a nie ich własna.

I na końcu sprawa najważniejsza: w trakcie wizyty nie powstrzymano się z radą podjęcia rozmów z Rosją. Pomijając nietakt żądania w stosunku do napadniętego, ażeby negocjował z bandytą, oznacza to, że zawoalowanym, ale najistotniejszym celem wizyty było namówienie Ukrainy do kapitulacji. Można było też za to obiecać jakieś dobrodziejstwa, najlepiej kosztem Polski. I to jest istotna przyczyna dla której udział Polski był wykluczony.

Panowie z Paryża i Berlina, a raczej ich mocodawcy, rozumują kategoriami przebrzmiałymi pragnąc powrócić do stanu quo ante, ale to już się nie da. Natomiast możemy być pewni, że w wyniku tej wojny powstanie nowe oblicze układu europejskiego, a może nawet globalnego.

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka