Okazuje się, że można i tak. Przynajmniej twierdzi tak dr Mariusz Andrzejewski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Proponowane przez niego rozwiązanie polega na obniżce stawki VAT naliczonego o 1 pkt %, co według jego szacunków może zwiększyć wpływy do budżetu o 17 mld zł.
Wartość podatku VAT wpłacana jest w częściach przez wszystkich uczestników łańcucha dostaw (producentów, dostawców, konsumentów), jednak ze względu na mechanizm odliczania, faktyczny koszt podatku ponosi konsument. Mówiąc więc najprościej (i posiłkując się wikipedią), podatek naliczony jest to suma kwot podatku VAT określonych w fakturach otrzymanych przez podatnika przy nabyciu towarów i usług.
Szczegółowy mechanizm naprawczy polegałby zatem na tym, że z kwoty podatku VAT naliczonego w danym okresie rozrachunkowym przenoszono by równowartość 1 punktu procentowego w koszty uzyskania przychodów, co powodowałoby wyższe wpłaty VAT do budżetu państwa. Oznaczałoby to niewielki wzrost obciążeń podatkowych dla przedsiębiorstw, będących płatnikami VAT, a nie obciążałoby bezpośrednio zwykłych obywateli.
Dr Andrzejewski szacuje, że gdyby dziś w Polsce wprowadzono obniżkę o 1 punkt procentowy VAT naliczonego, zamiast podwyżki VAT o 1 punkt procentowy, to wpływy do budżetu wyniosłyby z tego tytułu ok. 17 mld zł, a nie 5,5 mld zł, które rząd zamierza uzyskać w 2011 roku od obywateli.
Ponadto, dr Andrzejewski postuluje stworzenie specjalnego mechanizmu ratowania finansów publicznych w całej UE. System ten nazywa "modelem interVAT", którego uruchomienie byłoby obowiązkowe w każdym kraju UE, który nie spełnia kryteriów fiskalnych określonych w traktacie z Maastricht.
Z punktu widzenia konsumentów zaletą proponowanego rozwiązania jest to, że w przeciwieństwie do podniesienia stawki VAT, całą dodatkową kwotę do budżetu państwa z tego tytułu nie poniosą wyłącznie oni, ale także przedsiębiorstwa.
Do innych zalet dr Andrzejewski zalicza m.in.: zmniejszenie ilości pośredników w kanałach dystrybucyjnych, co powinno wpłynąć na zmniejszenie presji inflacyjnej i na wzrost efektywności w handlu.
Czy patrząc obiektywnie jest to rozwiązanie lepsze? Z punktu widzenia zwykłego obywatela oczywiście tak - bowiem podwyżka podatków to najgorsze, co może nas spotkać. Jednak czy jest to także rozwiązanie możliwe do wprowadzenia? Na pewno należy docenić dr Andrzejewskiego za to, że nie ogranicza się tylko do krytyki rozwiązań proponowanych przez ministra Rostowskiego, ale także przedstawia swoje własne propozycje.
Pełny tekst proponowanych rozwiązań można znaleźć pod adresem: nowa.uek.krakow.pl/files/common/aktualnosci/ReformaFinansowPublicznych.pdf.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)