Polityka rozwoju oparta na własnym potencjale, zaangażowanie domeny państwowej i obywatelskiej, głęboka zmiana instytucjonalna oraz inne podejście do członkostwa w Unii Europejskiej. To ma zapewnić dalszy rozwój gospodarczy Polski w ciągu następnych 5-10 lat.
Takie wnioski płyną z debaty zorganizowanej 18 kwietnia na Uniwersytecie Ekonomicznym w ramach Dni otwartych „NBP – skarbnica wiedzy o pieniądzu”. Tematem przewodnim były rozważania „Gdzie będzie polska gospodarka za lat 5, lat 10 w stosunku do państw Europy Zachodniej? Jakie są największe wyzwania?”
Jak wyprowadzić Polskę z rozwojowego dryfu?
Zdaniem prof. Jerzego Hausnera wyczerpał się obecny model rozwoju. „Bardziej ekstensywnie wykorzystujemy zasoby, tzn. rozwijamy się coraz wyższym kosztem”. Równolegle na świecie ma miejsce kryzys finansowy, pogarszają się więc zewnętrzne warunki naszego rozwoju gospodarczego. „Z tego powodu mamy przed sobą dekadę niskiego wzrostu gospodarczego” – ocenił członek Rady Polityki Pieniężnej.
Co prawda Polska jest krajem innowacyjnym, ale odbywa się to drogą dyfuzji, naśladownictwa, kupowania gotowych rozwiązań, a nie dzięki własnym metodom badawczym. „Rzecz w tym, aby to, co kupimy, umieć praktycznie zaadaptować i twórczo rozwinąć. Nie uda się tego zmienić bez zaangażowania domeny państwowej i obywatelskiej. Potrzebna jest głęboka zmiana instytucjonalna” – postulował kierownik katedry GAP UEK.
Zespół pod jego przewodnictwem przygotował nawet specjalny raport „Kurs na innowacje. Jak wyprowadzić Polskę z rozwojowego dryfu?”. Dokument wywołał poruszenie w środowisku, mocno krytykowała go m.in. minister Barbara Kudrycka.
Europa jak brukselka
Według prof. Hausnera zmianie musi ulec też podejście Polski do członkostwa w Unii Europejskiej. „Obecnie chcemy z niej wycisnąć najwięcej, ile tylko się da. Powstaje wiele inwestycji, które później nie jesteśmy w stanie rozwijać, ani nawet utrzymać” – zauważył. Jego zdaniem potrzeba dobrej strategii i sprawnej administracji, która to wdroży. „Niestety nie widzę żadnej spójnej wizji po stronie naszego państwa w kwestii rozwoju” – zakończył.
Zdaniem Grzegorza Hajdarowicza za 5 lat nie będzie już wspólnej europejskiej waluty, a za 10 lat przestanie istnieć Unia Europejska w obecnej formie. „Na samym haśle ‘jesteśmy Europejczykami’ nie da się zbudować takiej wspólnoty” – powiedział właściciel Presspubliki.
Prof. Hausner polemizował z wizją upadku UE. „Politycy nie są zdolni by ją zreformować, a zdemontowanie tego systemu jest jeszcze bardziej trudne. Strefa euro przetrwa, ale w mniejszym składzie” – oceniał członek Rady Polityki Pieniężnej.
Polacy = optymiści
Na zakończenie debaty, sala została podzielona na pesymistów i optymistów. Okazało się, że zdecydowana większość uczestników pozytywnie ocenia szansę dalszego rozwoju gospodarczego Polski. Jak słusznie zauważył Jan Pamuła, choć ciągle narzekamy, trzeba też dostrzec jak bardzo Polska zmieniła się po 1989 roku, co daje podstawy by wierzyć w jej dalszy rozwój. „Polacy to bardzo zdolny naród. Wystarczy, że państwo wytyczy dobrą strategię” – podsumował Prezes Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice.




Komentarze
Pokaż komentarze