Z ciekawością przeczytałem tekst "Czas na rebranding prawicy" Michała Szułdrzyńskiego z "Rzeczpospolitej". Autor pisze o potrzebie przeprowadzenia politycznego rebrandingu, przypomina historyczne "przemiany" polskich partii politycznych, ale tych europejskich również (np. partię Orbana na Węgrzech). Rebrandingu, który może uratować polską prawicę, bo w obecnym kształcie skazana jest ona na kolejne porażki wyborcze. Zgadzam się z tym, że na polskiej prawicy potrzebna jest zmiana, ale obawiam się, że Jarosław Kaczyński nie jest zdolny do tego, by przejść ten proces z sukcesem.
Kluczem do sukcesu/porażki PiS jest prezes, a raczej brak jego następców. W swojej książce Jarosław Kaczyński pisał o tym, że myślał w sposób luźny o Januszu Kurtyce, jako po prezesie PiS. Problem w tym, że w szeregach partii brakuje takich ludzi, jak Janusz Kurtyka. Zdecydowanych, o jasnych poglądach, postaci wyrazistej. Moim zdaniem nie jest taką postacią Zbigniew Ziobro, o którym bez ustanku piszą media w kontekście przyszłości PiS. Prawo i Sprawiedliwość to partia Kaczyńskich.
Zawsze tak było, zawsze tak będzie i żaden rebranding tu nie pomoże. Nawet, jeśli orła w logo partii zastąpi szlachetny łabędź. Myślę, że właśnie z powodu pozycji obecnego prezesa partii Ziobrze bliżej do odejścia z niej, niż do prezesury. Zbigniew Ziobro jednak doskonale musi zdawać sobie sprawę z tego, że on również bez PiS nie istnieje. Widać to na przykładzie założycieli PJN.
Jedno trzeba przyznać - Kaczyński to sprawny polityk, który uzależnia ludzi od swojej partii, ale nigdy na odwrót. PiS przetrwa bez Jakubiak i Kamińskiego, ale oni bez PiS nie przetrwają. Jedynymi osobami od których było uzależnione PiS to Kaczyńscy. Teraz stoi w swoistym rozkroku - z Kaczyńskim nie wychodzi, ale bez niego nie uda się wygrać na pewno. Jedynym rozsądnym wyjściem jest honorowa prezesura Kaczyńskiego w PiS, która złagodzi wizerunek partii i wybranie na przewodniczącego partii "marionetki". Wątpię, by Ziobrze odpowiadała taka rola.
P.S. Bardzo przytomną analizą popisał się Rafał Ziemkiewicz w rozmowie z dziennikarką Frondy, gdzie mówi, że w PiS potrzebny jest inny frontman. Ja swój typ na frontmana polskiej prawicy mam, ale na razie nie ujawnię nazwiska. Swoje propozycje możecie dawać w komentarzach.



Komentarze
Pokaż komentarze