Jak pisałem wcześniej Premier wydaje się nie zdawać sprawy, że pomimo pozorów zdrowia jest dalece uzależniony.... od Leppera.
Mister Lepper o tym wie i hasa.
Załatwił Premiera na cacy. Załatwił "pionka z KRUS bo ten nie chciał klepnąć przekrętu z obsługą prawną.
Lepper zataił ten fakt przed Premierem i załatwił gościa. Teraz Lepper będzie grał zaskoczonego, Premier zaskoczonego podwójnie....a koalicji PIS z Samoobroną nic się nie stanie.
O ilu rzeczach jeszcze nie wie Premier?
Zadziwiająca jest lekkość z jaką Premier kładzie ogon po sobie przed Lepperem czy Giertychem (ten spacer z teczką, niesamowite show - jak dziecko).
Czy PO jest faktycznie aż tak znienawidzona, czy szkodliwa, że gorsza od wspomnianych showmenów?
Dlaczego wciąż musimy słuchać i oglądać "wiadomości z alkowy" - kto kogo dzisiaj puknął.....
Uzależnienie od partnerów, którzy wymagają nieustannej opieki to skrajna nieodpowiedzialność - bo co się da w takich warunkach zrobić dobrze???
Dla mnie to jakaś mieszanina żle pojętej konsekwencji działania i przesłanek emocjonalnych.
PANIE PREMIERZE, czas skończyć z tym nałogiem. Czas pogonić to towarzystwo i usiąść do rozmów z PO, albo jej częścią. Albo chce Pan coś zrobić dla Kraju albo tylko dla siebie i będzie się Pan babrał tym błotem z gumofilcy jednego i drugiego.
Potrafił Pan dogadać się z tymi oryginałami to dogada się Pan z PO. Najlepiej w świetle fleszy, bo chciałbym wiedzieć wszystko z pierwszej ręki tym razem.
Nie ma Pan nic do stracenia, koalicjanci się uspokoją, PO albo dogada albo udowodni brak dobrej woli, Ci którzy mają za złe obecną koalicję - w tym ja - zamkną się raz na zawsze widząc brak alternatywy - odmowę PO.
Jak są minusy, to ja ich nie widzę i proszę innych o wskazanie.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)