Wojciech Wierzejski wyraził tą światłą myśl po tym, jak redaktor Lis zapytał go o referendum w sprawie aborcji.... Trochę zaskoczony Lis dopytywał...
.Na pewno??...
Oczywiście - odparł Wierzejski, ciągnąc dalej, że to ludzie "prawnicy" i generalnie "on" przedstawicel narodu ma prawo do takich decyzji - nikt inny.
Na dokładkę poseł zakwalifikował spotkanie u Pierwszej Damy jako moralnie dwuznaczne i jako całość godne "szambowego" podsumowania...
No cóż, ten przedstawiciel 4 932 osób jest niewątpliwie skarbem dla Lisa - wystarczy dać mu mówić, nawet chyba nie trzeba podchwytliwych pytań. Sam Wojtek załatwi LPR, PIS i całą koalicję. Sam da argumenty żeby po niej jeździć jak po burej suce....
Koszt kredytu zaufania dla koalicji rośnie..... kto te odsetki spałci????



Komentarze
Pokaż komentarze (2)