Jeśli, podkreślam JEŚLI, Premier jest taki genialny jak się o nim pisze na blogach zwolenników, to tak właśnie będzie wyglądało spotkanie z Tuskiem.
Rozmowa Z Tuskiem skupi się na delikatnym sugerowaniu, podszczypywaniu i dawaniu do zrozumienia, że nie jest on już wiodącą siłą w PO. Że niby pod bokiem mu rozrabia taki Jasiek i są podziały. Powinno to spowodować przekonanie u Tuska, że pozbywając się Rokity odzyska poważanie i miano najważniejszego w PO. Tusk powinien mieć wrażenie, że Premier chce rozmawiać z Tuskiem i co więcej trochę go posłuchać, ale pod warunkiem, że to ON będzie niekwestionowanym liderem.
Ja bym nawet zaczarował Tuska - "wiesz możemy rozmawiać o koalicji, mam już dość Leppera, ale ty masz w partii jakieś podziały... i co, znów, jak wejdziecie do koalicji, nie będzie spokoju?? jakiś numer Jasiu wytnie i co?? znów kicha...."
Oczywiście to całe spotkanie to będzie dialog z Rokitą, Gowinem i im podobnymi:
"Popatrzcie i skojarzcie fakty, po spotkaniu ze mną Tusk dobierze sie Wam do dupy - znaczy woli mnie od Was. A Ja, jak wiecie, wolę Was. Skoro On się na Was rzuci, znaczy ja go wypuściłem. Skoro On to łyknął, znaczy pajac i to załatwia sprawę - Tusk da wam powody do odejścia - a wy, bez skrempowania, będziecie mogli rozpocząć rozmowy o koalicji ze mną....."
Rozłam w Paltformie to szansa, to nowe możliwości, to przede wszystkim alternatywa dla Leppera i Giertycha. Tego kto jak kto ale JK nie przegapi.
Oczywiście to wszystko, to moje "genialne" wydumki....
aa.... i oczywiście Premier przez uwolnienie części PO i jej przejęcie przez PIS usadza na tyłkach tych, którzy będąc w PIS uważali się za niezastąpionych.....



Komentarze
Pokaż komentarze (9)