Oba stwierdzenia nie są prawdziwe - ale nie dla Mularczyka.
A teraz proszę się wzbić na wyżyny wyobraźni - Mularczyk informuje TK, że jego członek, sędzia Kaczyński, podpisał lojalkę. Mularczyk utrzymuje, że nie doczytał teczki i nie widział dokumentu dyskwalifikującego lojalkę jako fałszywkę. Skupił się tylko na tym, że jest teczka.
Co wtedy? Czy jest bohaterem pana Dorna?
I jeszcze jedno:
NA MOCY WŁAŚNIE ZAKWESTIONOWANEJ USTAWY, KACZYŃSKI NIE MÓGŁBY ZAGLĄDNĄĆ DO WŁASNEJ SFAŁSZOWANEJ TECZKI!!!
Art 30 pkt 2 - pisałem o nim w jednym z postów. Każdy kto podpisał "lojalki" nie otrzyma zgody na dostęp do zgromadzonych dokumentów.
I żeby było jasne - oceniam postepowanie Mularczyka. Na ocenę całości zagadnienia rezerwuję osobny post.



Komentarze
Pokaż komentarze (25)