Parakalein Parakalein
402
BLOG

Oddała życie za dziecko, wyląduje na sztandarach tych, którzy ch

Parakalein Parakalein Polityka Obserwuj notkę 54

Interia zamieściła informację o Ani Radosz - tej samej, która kilka miesięcy temu pojawiłą się TVN jako przykład kogoś, kto wybrał życie nienarodzonego dziecka kłądąc na szali swoje własne.

Ania pomimo nowotworu i zalecenia przeprowadzenia natychmiastowej kuracji odmówiła wiedząc, że leczenie zagrozi życiu nienarodzonego Oskara.

Po porodzie jedyną poważniejszą szansą na wyleczenie "zaniedbanej" choroby była kosztowna, bo nowa, metoda genetyczna. Zbierane były pieniądze aby sfinansować leczenie.

Zabrakło czasu.

11 maja Ania oddała swoje życie.

I teraz, tak jak napisałem w tytule, wyląduje na sztandarach tych, którzy chcą liberalizacji zapisów aborcyjnych. Zostanie wykorzystana przez tą część zwolenników liberalizacji, którzy nie zawahają zię użyć jej ofiary do swojej politycznej gry.

Dlaczego... bo nigdzie nie znajdziecie ani jednego śladu tego, że państwo polskie lub jego głęboko chrześcijańscy przedstawiciele, broniący zawzięcie w mediach życia poczętego, zainteresowali się losem chorej matki po tym jak urodziła zdrowe dziecko.

Ania skończy jako przykład tego, że nikt z obrońców życia nie interesuje się losem matki podejmującej tak heroiczny wysiłek w utrzymaniu życia dziecka.

Ze wstrętem będę musiał zadać to samo pytanie - choć w zupełnie innym kontekście. Kontekście postaw np. tych, którzy skupiają się na wydawaniu kasy na bilbordy z podobiznami zwolenników aborcji.

Pytam więc:

Ilu z Was, $%*&# faryzeuszy, zainteresowało się losem takich matek jak Ania??????

Ilu z Was, %$^&* bigotów, choć raz pomodliło się choćby za zdrowie Ani??

Ilu z Was, wie, że zmarła?

Mam nadzieję, że każdy, kto użył przykładu Ani do obrony życia poczętego i zapomniał o niej zaraz po wyjściu ze studia telewizyjnego, będzie się smażył w piekle - dokładnie takim, do jakiego na chciał wysłać swoich przeciwników w studio.

Takich matek jak Ania jest z pewnością więcej - i niech dobry Bóg ma je w swojej opiece. Dają prawdziwe świadectwo miłości do życia. Są pomnikami wiary w człowieka.

Mam nadzieję, że Ania złożyła swoje życie w ofierze nie tylko dla Oskara, ale także dla tych dziewczyn, matek, którym być może będzie łatwiej uzyskać wsparcie w leczeniu po tym jak przykład Ani zostanie nagłośniony.

Admin, jeśli uzna za stosowne, może oczywiście zamienć moje wulgaryzmy na coś tam innego ale prosiłbym aby pozostały. Poziom mojego gniewu i bezsilności jest tak wielki, że liczbę przekleństw należy uznać za śladową. Tak więc z powodu ogromnej mojej powściągliwości, licząc na pobłażliwość, wnoszę jak na wstępie.

PS.TUTAJ  wpis Adama @ Tezeusza - proszę zaglądnąć!

PS II.08 08 2009

Zgodnie z prośbą Administracji usunięte zostały wulgaryzmy. Nie byłem z nich specjalnie dumny, ale też się ich nie wstydzę - post pisany pod wpływem emocji, do dziś je pamiętam.

Parakalein
O mnie Parakalein

Materiały zawarte na blogu są moją własnością. Mogą być dowolnie wykorzystywane przez innych wyłącznie w celach niekomercyjnych. Komercyjne wykorzystanie jest możliwe wyłącznie po uprzednim poinformowaniu mnie via mail oraz podaniu w cytowanym tekście źródła.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (54)

Inne tematy w dziale Polityka