Oglądałem ostatni, pod wodzą Lisa (bo format nie jest chyba jego własnością i może go prowadzić ktos inny) , program.
Poza żałosnym obrazem wyborczym, zaprezentowanym przez panów w studio, uśmiechnąłem się szeroko usłyszawszy ostatnie słowa Lisa:
"Dobranoc i powodzenia"
Nikt tego nie zauważył???????
Przecież to czysty cytat. Klasyk w świecie dziennikarzy. Tak mi się wydaje....
Może w oryginale będzie bardziej wymowny:
Lis chciał zagrać jak David Strathairn, zawieszony głos, opuszczone oczy. Zabrakło papierosa i czrno-białego obrazu.
Skąd to??? Ano Pan Lis porównał tym samym to co się teraz dzieje w Polsce do czasów McCarthy'ego i Komisji Parlamentarnej do Spraw Działań Antyamerykańskich.
Tak można streścić ówczesną sytuację:
"Legendarny dziennikarz stacji CBS, Edward R. Murrow, w połowie lat 50. wypowiedział medialną wojnę senatorowi Josephowi McCarthy'emu, inicjatorowi kampanii, w której znane osobistości ze świata amerykańskiej polityki, kultury i show biznesu oskarżane były o działalność na rzecz komunistów" (Stopklatka)
Na kanwie tych wydarzeń George Clooney nakręcił film. Z niego Pan Lis buchnął zakończenie swojego programu. Każdą audycję na żywo Edward R Murrow (grany przez wymienionego wyżej David'a Strathaim'a) kończył wygłaszając "Good night, and good luck". Czynił to na dużym zbliżeniu, zawieszając głos, opuszczając wzrok i z papierosem w rece. Co prawda papierosa brakło, zawieszenie głosu było bardziej jak wymuszona minuta ciszy na stadionie, opuszczenie wzroku też "techniczne" ale całość miała jeden cel -
"LUDZIE, JA JESTEM JAK MURROW"
a tak opisał Murrow'a i film sam Clooney:
"Mój najnowszy film opowiada o bohaterze, który bronił praw demokracji i wolności informacji. Poprzez 'Good Night, And Good Luck' chcę poruszyć sumienia, pokazać, że i dziś, w czasach skorumpowanych mediów, odważne i krytyczne dziennikarstwo ma jedyną rację bytu (...) Jest szansa na to, że jeden dzieciak na sto będzie teraz wiedział, kim był Murrow, z kimś o nim porozmawia i zrozumie, że jeśli strach przed terroryzmem używany jest jako broń, to demokracja także może być niebezpieczna." George Clooney (Stopklatka)
Czy Lis jest bohaterem walczącym o demokrację i wolność? Czy mamy w Polsce czasy "McCarty'zmu"?
Wg mnie Lisowi daleko do Murrow'a. Co do czasów...no technicznie możemy się spierać. Pomysł komisji był, oskarżenia o "antypolskość" są ulubionymi po każdej stronie sceny politycznej.
Tyle, że Ja akurat Panu Lisowi nie wierzę, że on kieruje nasze myśli w te odległe czasy, każąc szukać analogii, z obywatelskiego obowiązku. Myślę, że rysuje kontekst mający go "zikonizować".



Komentarze
Pokaż komentarze (34)