Dziennik Grafomana
Grafomania w amatorskim wydaniu. Treści (nie)zależne.
0 obserwujących
12 notek
5133 odsłony
  511   0

Patostreamer wygraża Żarynowi. Jest za Putinem i Łukaszenką

Wojciech Olszański vel Aleksander Jabłonowski
Wojciech Olszański vel Aleksander Jabłonowski
Występujący pod pseudonimem Aleksander Jabłonowski prorosyjski patostreamer Wojciech Olszański odniósł się do słów podsekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Stanisława Żaryna, który to bez ceregieli skrytykował Jego udział w programie reżimowej telewizji białoruskiej. Patostreamer nie przebierał w słowach.

Ale po kolei. Zaczęło się od tego, że Wojciech Olszański wraz ze swoim kompanem Marcinem Osadowskim pojawili się na antenie propagandowego kanału białoruskiego Belarus 1.  A w nim ''przeprosili Białorusinów" za postawę polskiego rządu wobec tego kraju. W domyśle oczywiście nie chodzi o stosunek Polski do białoruskiego narodu, lecz do Łukaszenki.  



Propagandyści w Mińsku w nagrodę nazwali ich ''polskimi patriotami".  Pewnie takimi samymi, co zmarły dezerter Wojska Polskiego Emil Czeczko. Olszański i Osadowski zadeklarowali też, że w przypadku przejęcia przez nich władzy w Polsce dokonali by natychmiastowego aresztowania pracowników - nadającej z Warszawy - stacji Belsat, będącej największym opozycyjnym i niezależnym medium na Białorusi. Dziennikarze Biełsatu za głoszenie prawdy o białoruskim reżimie i rzetelność dziennikarską byli wielokrotnie prześladowani i represjonowani. Dość powiedzieć, że dwie dziennikarki tej stacji za relacjonowanie protestu w Mińsku w 2020 roku zostały skazane na dwa lata kolonii karnej!

Sprawę aktywności w białoruskich mediach polskich patostreamerów skomentował podsekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i zastępca ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, który odniósł się do tego na Twitterze. 



Reakcja Żaryna wyraźnie rozwścieczyła Jabłonowskiego. Znany z epatowania agresją i przemocą ponownie objawił się swojej publice. Ponownie nie przebierał w słowach. Więcej: uzbrojony w pałkę sprawiał wrażenie socjopaty, by nie powiedzieć psychopaty. Dlatego też ostrzegam: oglądacie państwo na własną odpowiedzialność. 



Prołukaszenowski, a więc antypolski kurs Olszańskiego nie powinien jednak dziwić. W końcu to nie od wczoraj zagorzały fan Łukaszenki i Putina. Obecnie zdeklarowany zwolennik inwazji Rosji na Ukrainę. Działając na polu propagandowym wychwalał, a nawet osobiście - w rozmowie z ambasadorem Rosji w Polsce Siergiejem Andriejewem - ,,wyrażał wdzięczność" za dokonania... generała Iwana Sierowa, oficera Armii Czerwonej, szefa KGB współodpowiedzialnego za mord polskich oficerów w Katyniu dokonany przez NKWD.  Nie tylko zresztą za to. Iwan Sierow w latach 1939-1941 był organizatorem deportacji obywateli polskich w głąb ZSRS. W czasie wojny zaś odpowiadał za aresztowania żołnierzy Armii Krajowej, a także rozbicie struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Był to - mówiąc w dużym skrócie - zbrodniarz stalinowski. 

Tymczasem Olszański stojąc przed ambasadorem Rosji - ubrany w mundur wojskowy i obwieszony naszywkami organizacji polskiego podziemia antykomunistycznego - z uśmiechem na twarzy, wypowiada następujące słowa:



Skandal? To mało powiedziane. To dziejowa potwarz wobec wszystkich Polaków walczących z Związkiem Radzieckim i bolszewicką nawałą. Nade wszystko: to potwarz wobec tych Polaków, którym Sierow zgotował piekło na ziemi. A takich było, niestety, wielu. 

Niemniej tym, którym znane jest credo działalności prorosyjskiego patostreamera zdziwienie jego postawą raczej nie towarzyszy. Czemu? Bo Olszański od kilku lat słynie z tego, że nagrywa propagandowe filmiki w Internecie, w których gloryfikuję Rosję i politykę Władimira Putina. Ale nie tylko Rosję. Po wybuchu masowych, powyborczych, protestów na Białorusi w sierpniu 2020 roku wprost opowiedział się za prezydenturą Aleksandra Łukaszenki, biorąc udział w pikiecie poparcia dla białoruskiego dyktatora, który kolejny raz sfałszował wybory, pod ambasadą Białorusi w Warszawie. 


Niech żyje Aleksandr Łukaszenko - jedyny prawdziwy prezydent Białorusi 


- krzyczał wówczas Olszański. Wtedy sprawiał wrażenie szaleńca, który nie wie, co mówi i przede wszystkim robi. Teraz jednak jawnie dołączył do wojny hybrydowej prowadzonej przez Republikę Białorusi z Polską. Po stronie białoruskiej. Ot konkluzja życiorysu "żołnierza wyklętego". 


Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka