90
BLOG
Cytowalność ueber Alles
Bitwa "Dziennika" z Kataryną wpisuje się w szerszy proces dotykający media: obsesję cytowalności. Bardzo ciekawie pisze o tym Gniewomir Świechowski (http://amyniechcemy.salon24.pl/107561,o-co-naprawde-chodzilo-dziennikowi). Znajdują się tam takie smaczki, jak fragmenty mejla wyrobnika z wnętrza redakcji portalu, że "im więcej klikających, tym lepiej mnie oceniają", bo "jestem wywoływaczem kliknięć, a nie dziennikarzem". Podobnie jest w redakcjach "papierowych". Liczy się cytowalność, ilość cytatów i powołań się w innych mediach. Każdego miesiąca powstają odpowiednie zestawienia, które wydawca może następnie podetknąć reklamodawcom. I przekonywać, że "o nas wszyscy mówią". W tym systemie opłaca się (jest wręcz nacisk), aby publikować rzeczy nie do końca sprawdzone, ale kontrowersyjne (pamiętacie sensacje "Wprost" o współpracy Herberta z SB?). Byle co, byle jak, byle było głośno... A co do "Dziennika" sprawdzian przyjdzie, gdy będziemy znali ranking cytowalności za maj. Gazeta Axla będzie pewnie na pierwszym miejscu, tuż przed "Wprost", który opublikował zdjęcia "wylaszczonego Olejniczaka".



Komentarze
Pokaż komentarze (13)