Paweł Burdzy Paweł Burdzy
89
BLOG

Jak Strzekęcino Unię prawie wstrzymało

Paweł Burdzy Paweł Burdzy Polityka Obserwuj notkę 7

Ja o eurowyborach, ale nieco z innej strony. Pamiętacie jak przez pożar w szopie przy lokalu wyborczym w Strzekęcinie o mało co nie przesunięto zakończenia wyborów o 40 minut? Co mówię, przez kilkanaście minut nawet na żółtym pasku TVN24 "stojało", że przez ogień w szopie (kanciapie? wychodku?) w liczącym 632 dusze Strzekęcinie, cała Europa wstrzymała oddech... Albowiem do 22.40 trzeba by było wstrzymać się z publikowaniem sondaży (i oficjalnych wyników w niektórych krajach, gdzie głosowali wcześniej) wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego jak Unia długa i i szeroka (swoją drogą co to za głupi pomysł z tą paneuropejską ciszą wyborczą?).

Formalnie, komisja wyborcza w Strzekęcinie, kierując się - jak to się modnie u nas mówi "literą prawa" - miała prawo wstrzmać całą Unię i zrobiła słusznie. Jednak komisja wyższej instancji decyzję uchyliła (wystarczyło nieco zdrowego rozsądku) i cała sprawa zamiast do kronik historycznych, trafiła na razie do wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Strzek%C4%99cino

Ale przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na problem doboru komisji wyborczych i ich obsadzania, a raczej łapanki jaka się odbyła przynajmniej w Warszawie. Moja żona odpowiedziała na apel w mediach na dwa tygodnie przed wyborami (!!!) i w przypływie obywatelskiej aktywności została szefową jednej z takich komisji. W efekcie musiała tyrać za kilka osób - komisja była nie w pełni obsadzona , a część ludzi przyszła tam poczytać książkę czy głównie pogapić się (że o absencji na wcześniejszych szkoleniach nie wspomnę). Okazuje się bowiem, że łapanka pozwoliła jako tako zapełnić komisje, ale oferowana zapłata (135 złotych brutto) przyciągnęła głównie tych, dla których... 135 złotych brutto za trzydzieści kilka godzin wysiłku (niedziela od świtu do świtu w komisji + szkolenia) to dużo.

Morał: Państwo powinno chyba bardziej poważnie podejść do organizacji kolejnych wyborów. Płacić więcej, wyszukać odpowiednich członków komisji , działać o wiele wcześniej... Inaczej w kolejnych wyborach (a zapowiadają się przecież ostro), może zdarzyć się coś bardziej poważnego niż pożar szopy obok lokalu i ludzie z komisji mogą sobie nie poradzić.

Przesadzam? Czepiam się? A pamiętacie jak dwa lata temu przez skacowaną szefową jednej z komisji (zaspała i nie mogli otworzyć lokalu)przesunięto koniec wyborów w całej Polsce o pół godziny?

"Benia mówi mało, ale on mówi smacznie"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka