Kiedy w lutym 1971 r. wybuchły strajki w Łodzi, szybko skierowano na miejsce ówczesnego premiera, Piotra Jaroszewicza. Jakież było zdziwienie komunistycznego bonza, gdy awangarda awangardy (tj. włókniarki z roborciarskiej Łodzi) przyjęły go w sposób następujący: odwróciły się do niego tyłem, zdjęły majtki i pokazały mu gołe pupy*.
Gest okazał się wyjątkowo... skuteczny. Albowiem przerażony Jaroszewicz migiem wrócił do Warszawy i cofnął zapowiadane podwyżki.
Cóż za piękna historia! Można powiedzieć, z annałów skutecznych metod walki z PRL. Przyznam, nie znałem tej historii wcześniej. Ciekaw jestem kto był inicjatorką tego typu "akcji bezpośredniej"? Co się stało z nią, z tymi które gest wykonały. Czy były konsekwencje obrazy majestatu premiera PRL czy wszystko rozeszło się po kościach...
--------------------------------------------------
* Andrzej Brzezicki "Lekcje historii PRL w rozmowach", Warszawa 2009, str. 184




Komentarze
Pokaż komentarze (8)