Nie minęły dwie godziny od informacji o wykolejonym pociągu, a polski premier (z minister zdrowia) już śmigłowcem udał się na miejsce. Żeby z bliska "ocenić", "przypatrzeć", "zabezpieczyć". A ja myślę, że tak naprawdę chodziło tylko i wyłącznie o pijar. Tak, żeby pokazać Tuska jako troskliwego ojca narodu, który pomiędzy oddawaniem hoonorowo krwi i honorowym oddawaniem szpiku, opiekuje się ciałami polskich obywateli w Czechach. Czerwony pasek w TVN 24 murowany, nagłówki serwisów info też.
A tu pech. Bo i otwarcie olimpiady, no i wojna gruzińsko-rosyjska zakryły njusa. Dodatkowo urobek ofiar skromny - raptem jeden zabity Polak (a i to nie jest pewne), jakiś trzydziestu, a może tylko 10 rannych. A taki wspaniały "przekaz dnia" mógł z tego być... Szkoda. Do następnej katastrofy.
Oczywiście Donald nie pierwszy. To Prezydent Lech zaczął ten wyścig. Tę straszną pogoń za .... tak, niestety, trupem Polakiem. Już właściwie każdy wypadek, mniejszy czy większy, staje się okazją do błyskania medialnego polityków. Już każda śmierć musi być oprawiona politycznym pijarem (patrz wypowiedzi polityków po śmierci Agaty Mróz). Pół biedy, gdy z tego tańca na grobach czy łóżkach szpitalnych, wynika dobro dla ofiar i ich rodzin. Jesli gloria spadnie na polityka przy okazji, niech mu będzie. Coraz bardziej mam wrażenie, że chodzi już tylko o bezwględny pijar.
I ta ciągła eskalacja: tutaj nie minęły dwie, trzy godziny, a Tusk już leciał za granicę kraju. Zamiast się pętać po miejscu katastrofy i przeszkadzać ratownikom, mógłby spędzić te kilka godzin np. koncentrując się na pracach zwiekszających bezpieczeństwo na polskich drogach, gdzie każdego dnia odbywa sie krwawa jatka. Ale to nie jest sexy, nie widać w obrazku, nie ma czerwonego paska w TVN 24...
Nie jestem naiwny. Wiem, że truPIJAR dobrze się sprzedaje: pamiętacie jak sojaliści Zapatero wygrali wybory, okręcając partii rządzącej wokół szyi kiszki poległych w zamachu w Madrycie? Osobiście jednak wolałbym więcej umiarkowania. Żeby już nie eskalować. Bo następnym razem, gdy coś poważnego stanie się naszym, możemy być świadkami scen gorszących.
Donald będzie na miejscu w godzinę po i rzuci do boju wszystkie samoloty sanitarne. Lech ogłosi trzy dni żałoby. Premier żeby nie być gorszym ogłosi pięć i opuszczenie flag na budynkach rządowych. Prezydent wystąpi o specjalne renty...



Komentarze
Pokaż komentarze (4)